facebook instagram
  • Home
  • Książki
  • Przeczytane książki
  • Filmy
  • O mnie
  • Contact
  • Freebies

Blog recenzencki o książkach i filmach.


Autor: Abbi Glines
Tytuł: "Przypadkowe szczęście"
Gatunek: romans
Rok wydania: 2014
Wydawnictwo: Pascal
Ilość stron: 320
stycznia 08, 2018 No komentarze


Cześć kochani w Nowym Roku :)

Mam nadzieję, że ostatnie dni oraz godziny starego roku minęły Wam w miłej i sympatycznej atmosferze.

2017 był dla mnie szalonym czasem - postanowienie założenia bloga, czy też instagrama związanego z czytaniem i opiniowaniem książek był na tyle spontaniczną decyzją, że do dziś zastanawiam się co mnie tak na prawdę natchnęło do tego kroku, ale w żadnym wypadku nie żałuję. Cieszę się, że mogłam "poznać" tak wspaniałe osoby jak choćby Ala z bloga POLECAMGOODBOOK, Beata z instagrama @beata.kobiela, Karolina z bloga COME BOOK czy choćby Agnieszka z instagram @magical_reading. Nie sposób w tym miejscu o wszystkich osobach wspomnieć, z jakimi miałam kontakt przez ten rok, jednakże te cztery świetne dziewczyny zapadły mi w pamięci przy pisaniu tego wpisu :)
stycznia 02, 2018 No komentarze

Autor: Anna Szafrańska
Tytuł: "Dziewczyna ze złotej klatki"
Gatunek: new adult
Rok wydania: 2017
Wydawnictwo: Novae Res
Ilość stron: 407
grudnia 29, 2017 No komentarze


Autor: Sarah J. Maas
Tytuł: Dwór skrzydeł i zguby
Gatunek: fantastyka
Rok wydania: 2017
Wydawnictwo: Uroboros
Ilość stron: 843
grudnia 26, 2017 No komentarze

Autor: Jeff Giles
Tytuł: "Na krawędzi wszystkiego"
Gatunek: młodzieżowa, fantastyka
Rok wydania: 2017
Wydawnictwo: IUVI
Ilość stron: 384


Cześć kochani,
Mam dziś dla Was opinię po przeczytaniu książki "Na krawędzi wszystkiego" Jeffa Gilesa od wydawnictwa IUVI, którą promuje sam Peter Jackson. Czy była to ciekawa lektura? A może zapadnie mi w pamięć na tyle, iż będę ją polecać innym osobom? Tego dowiecie się poniżej.


"Miłość ojca może i była jak świeca czy latarnia, ale miłość mamy była lepsza: nigdy nie gasła."


Krótko o treści...

Pewnego dnia 17-letnia Zoe spotyka na swojej drodze tajemniczego chłopaka, który przybywa na Ziemię w równie tajemniczych okolicznościach. Musi zabrać duszę mężczyzny, mającego na swoich barkach wiele krzywd i cierpień, do Niziny - mrocznego miejsca, do którego trafiają najgorsze mendy świata.
Zarówno Zoe jak i tajemniczy chłopak nigdy nie mieli prawa się spotkać. Aby uratować dziewczynę, Iks postanawia złamać zasady panujące w Nizinie i ponosi za swój czyn konsekwencje. Czy jeszcze kiedyś się spotkają? Czy wygra uczucie jakie między nimi się zrodziło od pierwszego spotkania?

Moja opinia...

Muszę się Wam do czegoś przyznać. Kiedy przeczytałam, że pozycja jest polecana przez samego Petera Jacksona, stwierdziłam: Tak! To jest to! Muszę przeczytać, bo Peter raczej by się nie mylił, nieprawdaż? A tu lekka konsternacja. Czytałam, czytałam i czasami pragnęłam, aby książka jak najszybciej się skończyła. 


Narracja prowadzona w książce jest trzecioosobowa, gdzie nasz narrator jest wszechwiedzący i powoli nas wtajemnicza w drobne niuanse dotyczące fabuły. Nie powiem, aby to było złe, ale miałam momenty, gdzie niektóre wątki delikatnie mi się dłużyły, natomiast prowadzona akcja przez samego autora daje wiele do życzenia. Nie spodziewajcie się tutaj nagłych zwrotów, pędzącej fabuły, wielowątkowości, silnej, wiodącej postaci, która pociągnie całość za sobą. Pozycja ta jest raczej spokojna, z dość skomplikowanymi relacjami międzyludzkimi(matka dziewczyny z luźnym podejściem do życia, Zoe niemyśląca o konsekwencjach swojego postępowania, czy Jonah chorujący na ADHD i wymagający większej uwagi) i która to posiada momenty - bardzo dobre momenty, przez co niestety w moim odczuciu jest dość nierówna.

Skłaniającym elementem do przeczytania "Na krawędzi wszystkiego" Jeffa Gilesa jest niewątpliwie świat przedstawiony, który autor wykreował w powieści. Podobała mi się tajemnicza i mroczna Nizina, którą ostatni głos w panowaniu mają Lordowie. Jest coś w tej krainie fascynującego, co sprawiało, że chciałam się dowiedzieć co będzie dalej i czy jeszcze się pojawi wątek z nią w roli głównej. Podobało mi się również jej zestawienie z zimnym, śnieżnym krajobrazem miejsca, w którym mieszkała główna bohaterka - typowe odludzie, skłaniające w większej mierze do zamykania się w sobie i samotności. Oddalone od sąsiednich domostw, sprawiające kłopot w szukaniu pomocy. Było to na swój sposób interesujące.



Niestety, w tej pozycji, była jedna rzecz, która strasznie mnie odrzucała. Czytanie dialogów pomiędzy bohaterami stanowiło niejednokrotnie wyzwanie. Wielokrotnie odnosiłam wrażenie, jakby autor(bądź tłumacz powieści - nie mnie oceniać) pisał pierwszy raz powieść opartą na relacjach pomiędzy postaciami. Kiedy jeszcze radził sobie z narracją i ze światem przedstawionym, tak w dialogach pozostawało wiele do życzenia. Było sztywno, momentami wręcz kuriozalnie - zapewne wynikało to z narzuconego przez autora stylu mówienia poszczególnych postaci, ale nie była to najmocniejsza strona tej powieści.

Kolejnym aspektem, które mnie denerwowało, była postać jak i zachowanie głównej bohaterki - Zoe. Wielokrotnie odnosiłam wrażenie, że postać stworzona przez Jeffa Gilesa nie ma siedemnastu lat. Jej zachowanie niejednokrotnie przypominało mi zwariowaną trzynastkę. Zero empatii dla brata, dość egoistyczna, zapatrzona w siebie i we własne potrzeby, zakochująca się na pstryknięcie palców. Potrafiąca przyjąć zaloty nieznanego chłopaka i jednocześnie odrzucając brata, dla którego była osobą na której mógł się zawsze wesprzeć. Jej dojrzałość niekiedy mnie zaskakiwała i sprawiała, że sama zaczęłam się zastanawiać jaka ja byłam w jej wieku... 

Moja ocena...

Jest to niewątpliwie lektura dla cierpliwych, szukających lekkiej książki, która będzie odskocznią od cięższych pozycji. Możliwe, że znajdzie również swoich odbiorców, wśród osób lubiących fantastykę, z elementami młodzieżówki. Moja ocena tej pozycji, to bardzo mocne 7/10 i liczę, że Wydawnictwo IUVI pokusi się o wydanie drugiego tomu, ponieważ mimo wszystko, chciałabym się dowiedzieć co dalej się stanie z Iksem i Zoe oraz czy tajemnicze pochodzenie chłopaka zostanie wyjaśnione.


Za możliwość przeczytania tej pozycji chciałabym podziękować Wydawnictwu IUVI.


października 30, 2017 No komentarze


Cześć kochani,
wracam do Was z kolejnymi ulubieńcami miesiąca. Wrzesień mi minął bardzo szybko i dość melancholijnie wśród książek i muzyki, ale nie będę przynudzać, tylko zapraszam do mojego podsumowania Września! :)

#ULUBIONA PIOSENKA

Piosenka, która mnie nastrajała we wrześniu, to była "Snow" Angusa & Julii Stone. Uwielbiam ten ich duecik, który zawsze wprowadza mnie w klimaty chillout'u, wyluzowania i ogólnego relaksu. Codziennie towarzyszyli mi w drodze do pracy i był to nawet sympatyczny spacerek :)




#ULUBIONY AUTOR


Colleen Hoover. Tak, wrzesień mi minął wraz z tą autorką i jej najnowszą powieścią, która będzie miała swoją premierę już w październiku. Jest to chyba jej najlepsza pozycja jaką do tej pory czytałam i z całego serca pokochałam. Jest również w mojej najlepszej piątce książek z tego roku i zapewne długo się to nie zmieni.

#ULUBIONA KSIĄŻKA


Jest to zdecydowanie "Blisko ciebie" Kasie West, którą uwielbiam i kupuję zawsze w ciemno. Odnoszę wrażenie, że z każdą kolejną pozycją wydawaną w Polsce jest z nią co raz lepiej pod względem kreowania bohaterów i prowadzenia narracji. Do stylu nie można się przyczepić, bo jeśli kojarzycie autorkę to wiecie, że pisze lekko, przyjemnie i nie męczy czytelnika nadmiernymi opisami. Tak, "Blisko ciebie" to mój numer jeden w tym miesiącu.


#ULUBIONY FILM

Dość długo się zastanawiałam nad tym, jaki film rzeczywiście przypadł mi w tym miesiącu do gustu i który to, mogłabym Wam polecić. Faktem jest, że nie obejrzałam ich zbyt wiele, ale chyba "Ghost in the shell" był tym, który skradł moje serce. Nie przepadam za Scarlett, ale w tym filmie odwaliła kawałek dobrego aktorstwa. Do tego należy dodać świetne efekty specjalne i soundtrack. Szczerze Wam polecam, jeśli jeszcze nie obejrzeliście, zróbcie to jak najszybciej.


#ULUBIONE JEDZENIE

Ten miesiąc zapamiętam ze smakiem wspaniałych i przepysznych rogalików mojej mamy. Smakują tak jak wyglądają, a cały sekret tkwi w dobrze wyrobionym cieście drożdżowym i marmoladzie różanej. Jeśli jesteście ciekawi przepisu, to z pewnością się z Wami nim wkrótce podzielę :)


#ULUBIONY PROFIL NA IG



We wrześniu totalnie oczarował mnie profil bookstagramowy @reviewjunkie Serdecznie polecam wszystkim, którzy jeszcze go nie znają. Iskra skradła mi serducho odkąd pierwszy raz ją ujrzałam :) Zajrzyjcie koniecznie!


#ULUBIONY BLOG





A jeśli chodzi blogi, to bardzo Was chciałabym zaprosić na świetny blog Pauli, którą możecie znać jako Readforrhys z instagrama :) Wstyd się przyznać, ale Paulę "poznałam" na insta dzięki booktourowi Agnieszki z magical-reading. xD Stałam się we wrześniu stałym gościem i jestem nim do dziś :) A Was serdecznie zapraszam na jej blog, jak również profil na instagramie :)


#ULUBIONA RZECZ

Moją ulubioną rzeczą we wrześniu zdecydowanie był zakupiony notes Leuchtturm 1917 w kolorze nordic blue, który to powoli przeradzam w Bullet Journal na rok 2018. Będzie pięknie, minimalistycznie i po mojemu.


I to by było na tyle z podsumowania września. Ciekawa już jestem co wpadnie do podsumowania października :)
Pozdrawiam serdecznie,
Katarzyna, czytamiogladam.pl
października 08, 2017 No komentarze
Older Posts

Wyzwanie obieżyświata

Pod tym linkiem znajduje się więcej informacji na temat wyzwania czytelniczego, jakie sobie narzuciłam w 2019r.
Pewnie przejdzie ono również na 2020r., ale mimo wszystko zachęcam do zajrzenia na stronę :)

W I Ę C E J

Zajrzało tu już...

About me

About Me

Cześć!
Witaj w moim małym miejscu.
Serdecznie zapraszam cię do mojego świata, gdzie królują książki i filmy.
Zrób sobie herbatkę lub kawkę, złap za ciepły kocyk i spędź miło czas :)

Kasia, @czytamiogladam_pl

Instagram

Labels

10/10 2/10 3/10 4/10 5/10 6/10 7/10 8/10 9/10 film książka

Blog Archive

  • ▼  2021 (1)
    • ▼  września (1)
      • #192 Sekret Heleny | L. Riley
  • ►  2019 (33)
    • ►  listopada (2)
    • ►  października (1)
    • ►  września (1)
    • ►  sierpnia (3)
    • ►  lipca (3)
    • ►  czerwca (1)
    • ►  maja (6)
    • ►  kwietnia (2)
    • ►  marca (4)
    • ►  lutego (4)
    • ►  stycznia (6)
  • ►  2018 (97)
    • ►  grudnia (1)
    • ►  listopada (5)
    • ►  października (7)
    • ►  września (12)
    • ►  sierpnia (9)
    • ►  lipca (7)
    • ►  czerwca (6)
    • ►  maja (10)
    • ►  kwietnia (10)
    • ►  marca (10)
    • ►  lutego (9)
    • ►  stycznia (11)
  • ►  2017 (99)
    • ►  grudnia (9)
    • ►  listopada (10)
    • ►  października (11)
    • ►  września (11)
    • ►  sierpnia (13)
    • ►  lipca (15)
    • ►  czerwca (12)
    • ►  maja (8)
    • ►  kwietnia (8)
    • ►  marca (2)

Created with by ThemeXpose