facebook instagram
  • Home
  • Książki
  • Przeczytane książki
  • Filmy
  • O mnie
  • Contact
  • Freebies

Blog recenzencki o książkach i filmach.


Autor: Jeff Giles
Tytuł: "Na krawędzi wszystkiego"
Gatunek: młodzieżowa, fantastyka
Rok wydania: 2017
Wydawnictwo: IUVI
Ilość stron: 384


Cześć kochani,
Mam dziś dla Was opinię po przeczytaniu książki "Na krawędzi wszystkiego" Jeffa Gilesa od wydawnictwa IUVI, którą promuje sam Peter Jackson. Czy była to ciekawa lektura? A może zapadnie mi w pamięć na tyle, iż będę ją polecać innym osobom? Tego dowiecie się poniżej.


"Miłość ojca może i była jak świeca czy latarnia, ale miłość mamy była lepsza: nigdy nie gasła."


Krótko o treści...

Pewnego dnia 17-letnia Zoe spotyka na swojej drodze tajemniczego chłopaka, który przybywa na Ziemię w równie tajemniczych okolicznościach. Musi zabrać duszę mężczyzny, mającego na swoich barkach wiele krzywd i cierpień, do Niziny - mrocznego miejsca, do którego trafiają najgorsze mendy świata.
Zarówno Zoe jak i tajemniczy chłopak nigdy nie mieli prawa się spotkać. Aby uratować dziewczynę, Iks postanawia złamać zasady panujące w Nizinie i ponosi za swój czyn konsekwencje. Czy jeszcze kiedyś się spotkają? Czy wygra uczucie jakie między nimi się zrodziło od pierwszego spotkania?

Moja opinia...

Muszę się Wam do czegoś przyznać. Kiedy przeczytałam, że pozycja jest polecana przez samego Petera Jacksona, stwierdziłam: Tak! To jest to! Muszę przeczytać, bo Peter raczej by się nie mylił, nieprawdaż? A tu lekka konsternacja. Czytałam, czytałam i czasami pragnęłam, aby książka jak najszybciej się skończyła. 


Narracja prowadzona w książce jest trzecioosobowa, gdzie nasz narrator jest wszechwiedzący i powoli nas wtajemnicza w drobne niuanse dotyczące fabuły. Nie powiem, aby to było złe, ale miałam momenty, gdzie niektóre wątki delikatnie mi się dłużyły, natomiast prowadzona akcja przez samego autora daje wiele do życzenia. Nie spodziewajcie się tutaj nagłych zwrotów, pędzącej fabuły, wielowątkowości, silnej, wiodącej postaci, która pociągnie całość za sobą. Pozycja ta jest raczej spokojna, z dość skomplikowanymi relacjami międzyludzkimi(matka dziewczyny z luźnym podejściem do życia, Zoe niemyśląca o konsekwencjach swojego postępowania, czy Jonah chorujący na ADHD i wymagający większej uwagi) i która to posiada momenty - bardzo dobre momenty, przez co niestety w moim odczuciu jest dość nierówna.

Skłaniającym elementem do przeczytania "Na krawędzi wszystkiego" Jeffa Gilesa jest niewątpliwie świat przedstawiony, który autor wykreował w powieści. Podobała mi się tajemnicza i mroczna Nizina, którą ostatni głos w panowaniu mają Lordowie. Jest coś w tej krainie fascynującego, co sprawiało, że chciałam się dowiedzieć co będzie dalej i czy jeszcze się pojawi wątek z nią w roli głównej. Podobało mi się również jej zestawienie z zimnym, śnieżnym krajobrazem miejsca, w którym mieszkała główna bohaterka - typowe odludzie, skłaniające w większej mierze do zamykania się w sobie i samotności. Oddalone od sąsiednich domostw, sprawiające kłopot w szukaniu pomocy. Było to na swój sposób interesujące.



Niestety, w tej pozycji, była jedna rzecz, która strasznie mnie odrzucała. Czytanie dialogów pomiędzy bohaterami stanowiło niejednokrotnie wyzwanie. Wielokrotnie odnosiłam wrażenie, jakby autor(bądź tłumacz powieści - nie mnie oceniać) pisał pierwszy raz powieść opartą na relacjach pomiędzy postaciami. Kiedy jeszcze radził sobie z narracją i ze światem przedstawionym, tak w dialogach pozostawało wiele do życzenia. Było sztywno, momentami wręcz kuriozalnie - zapewne wynikało to z narzuconego przez autora stylu mówienia poszczególnych postaci, ale nie była to najmocniejsza strona tej powieści.

Kolejnym aspektem, które mnie denerwowało, była postać jak i zachowanie głównej bohaterki - Zoe. Wielokrotnie odnosiłam wrażenie, że postać stworzona przez Jeffa Gilesa nie ma siedemnastu lat. Jej zachowanie niejednokrotnie przypominało mi zwariowaną trzynastkę. Zero empatii dla brata, dość egoistyczna, zapatrzona w siebie i we własne potrzeby, zakochująca się na pstryknięcie palców. Potrafiąca przyjąć zaloty nieznanego chłopaka i jednocześnie odrzucając brata, dla którego była osobą na której mógł się zawsze wesprzeć. Jej dojrzałość niekiedy mnie zaskakiwała i sprawiała, że sama zaczęłam się zastanawiać jaka ja byłam w jej wieku... 

Moja ocena...

Jest to niewątpliwie lektura dla cierpliwych, szukających lekkiej książki, która będzie odskocznią od cięższych pozycji. Możliwe, że znajdzie również swoich odbiorców, wśród osób lubiących fantastykę, z elementami młodzieżówki. Moja ocena tej pozycji, to bardzo mocne 7/10 i liczę, że Wydawnictwo IUVI pokusi się o wydanie drugiego tomu, ponieważ mimo wszystko, chciałabym się dowiedzieć co dalej się stanie z Iksem i Zoe oraz czy tajemnicze pochodzenie chłopaka zostanie wyjaśnione.


Za możliwość przeczytania tej pozycji chciałabym podziękować Wydawnictwu IUVI.


października 30, 2017 No komentarze

Autor: Tosca Lee
Tytuł: "Pierworodna"
Gatunek: młodzieżowa
Rok wydania: 2017
Wydawnictwo: IUVI
Ilość stron: 360

Cześć kochani,
pamiętacie może jak jakiś czas temu polecałam Wam, abyście przeczytali "Potomków" Tosci Lee? Dziś przychodzę do Was z kontynuacją tej serii. Zapraszam do czytania :)



Troszkę o treści...

Audra dostaje misję - musi odnaleźć największego swojego wroga Historyka i zakończyć tę beznadziejną wojnę toczącą się od wieków pomiędzy Potomkami a Dziedzicami. Jednak zanim to nastąpi Luka, jej mąż, zostaje porwany i więziony przez Dziedziców. Dodatkowo musi się zmagać z rosnącą w niej potężną mocą. Wszystko to sprawia, że nie do końca wie komu może zaufać i powierzyć swoje życie. Czy dojdzie do ostatecznej konfrontacji z Historykiem i Audra go pokona?

"Bardzo trudno jest ufać, że Bóg jest miłosierny, kiedy całe życie spędza się na krawędzi zagłady."


Moja opinia...

Pierwszą część serii o krwawej hrabinie Batory wspominam bardzo dobrze i mile. Świetnie się czytało, utrzymana w lekkim i przyjemnym stylu, zabrała kilka godzin z życia, których kompletnie nie żałuję. "Pierworodna" pod tym względem nie odbiega od "Potomków". Znów wpadłam jak śliwka w kompot i nie mogłam się oderwać od tej pozycji. To jest ten typ książek, kiedy to mając do wyboru serial czy czytanie, zdecydowanie wybierzemy to drugie :)
"Pierworodna" zaczyna się od momentu, kiedy to "Potomkowie" mieli swój koniec, zaznaczając tym samym ciągłość serii.


Zaskakujące jest na pewno to, że książkę segreguje się pod młodzieżówkę, co jest moim zdaniem totalnym nieporozumieniem. Wiele o niej można powiedzieć, ale bardziej bym się skłaniała ku temu, iż jest to pozycja w stylu young adult z elementami fantastyki, sensacji, przygody aniżeli typowej młodzieżówki. Bardzo zaskakujące dobranie gatunku pod tę pozycję.

"Miłości się nie zdobywa, lecz otrzymuje w darze."

Czytając "Pierworodną"Audra wydała mi się bardziej dojrzała jako postać. Możliwe, że miały na to wpływ wydarzenia z końcówki pierwszej książki. Musiała stać się odpowiedzialna nie tylko za swoje życie, ale również za innych. Z pozostałych bohaterów niewątpliwie zwraca na siebie uwagę Błazen - hakerka. Świetnie zbudowana postać, na której ani razu się nie zawiodłam. Szkoda, że Tosca Lee nie zaznaczyła bardziej roli Piotrka oraz Claudii. Zepchnęła ich troszkę na bok i potraktowała te dwie postaci po macoszemu. No i zapomniałabym o mężu Audry - Luce Novaku. Kiedy w pierwszej części darzyłam go sympatią, w drugiej stał się obcy, mniej czuły, ale wszystko do pewnego momentu. Bardzo się cieszę, że Luka odegrał w tym tomie większą rolę i w zasadzie poznajemy go na nowo, wszystkie sekrety zostają odkryte.

"Kiedy ktoś się zmienia, każdy w jego otoczeniu rozważa, jaki ma to wpływ na niego samego."

Autorka znów zaskoczyła mnogością zwrotów akcji i niespodziewanych wydarzeń, powoli łącząc ze sobą elementy układanki i wyjaśniając zagadkowe koneksje pomiędzy Potomkami, Dziedzicami i Łowcami. Powiem więcej, w tej części dopiero zrozumiałam o co w tym wszystkim chodziło i jaka była rola poszczególnych grup. Akcja była tak wartka, tak często zmieniały się plenery, że byłam osobiście w szoku.
Uwielbiam to, że dzięki tej serii mogłam spędzić wiele przyjemnych chwil zwiedzając Rumunię, Bułgarię, Chorwację a nawet zahaczyłam przez moment o Francję.



W obu książkach znajdziemy wątki historyczne, szczyptę fantastyki umiejętnie dawkowaną czytelnikowi i nie sposób się przy nich nudzić. Czy są jakieś minusy, zapytacie? Ja ich nie znalazłam.
Moim osobistym zdaniem cała seria zasługuje niewątpliwie na jej sfilmowanie! Temat ciekawy, niebanalny. Albo się książki z serii o krwawej hrabinie kocha albo nienawidzi :)


Moja ocena...

Muszę ocenić tę pozycję wysoko, ponieważ nie ma na to innej rady. Książka łączy ze sobą wiele spójnych elementów, nie sposób się przy niej nudzić i jest lekka w odbiorze. Na pewno warto przeczytać całą serię, jeśli uwielbiacie fantastykę z elementami historycznymi. Książkę, gdzie porwą Was wątki romansowe, przygodowe i zatracicie się w niej na kilka godzin. Moja ocena nie może być niższa niż 9/10! Serdecznie polecam niezdecydowanym :)


A za egzemplarz chciałabym serdecznie podziękować Wydawnictwu IUVI! I przy okazji polecam zajrzeć do recenzji pierwszego tomu "Potomkowie".



sierpnia 11, 2017 No komentarze
Older Posts

Wyzwanie obieżyświata

Pod tym linkiem znajduje się więcej informacji na temat wyzwania czytelniczego, jakie sobie narzuciłam w 2019r.
Pewnie przejdzie ono również na 2020r., ale mimo wszystko zachęcam do zajrzenia na stronę :)

W I Ę C E J

Zajrzało tu już...

About me

About Me

Cześć!
Witaj w moim małym miejscu.
Serdecznie zapraszam cię do mojego świata, gdzie królują książki i filmy.
Zrób sobie herbatkę lub kawkę, złap za ciepły kocyk i spędź miło czas :)

Kasia, @czytamiogladam_pl

Instagram

Labels

10/10 2/10 3/10 4/10 5/10 6/10 7/10 8/10 9/10 film książka

Blog Archive

  • ▼  2021 (1)
    • ▼  września (1)
      • #192 Sekret Heleny | L. Riley
  • ►  2019 (33)
    • ►  listopada (2)
    • ►  października (1)
    • ►  września (1)
    • ►  sierpnia (3)
    • ►  lipca (3)
    • ►  czerwca (1)
    • ►  maja (6)
    • ►  kwietnia (2)
    • ►  marca (4)
    • ►  lutego (4)
    • ►  stycznia (6)
  • ►  2018 (97)
    • ►  grudnia (1)
    • ►  listopada (5)
    • ►  października (7)
    • ►  września (12)
    • ►  sierpnia (9)
    • ►  lipca (7)
    • ►  czerwca (6)
    • ►  maja (10)
    • ►  kwietnia (10)
    • ►  marca (10)
    • ►  lutego (9)
    • ►  stycznia (11)
  • ►  2017 (99)
    • ►  grudnia (9)
    • ►  listopada (10)
    • ►  października (11)
    • ►  września (11)
    • ►  sierpnia (13)
    • ►  lipca (15)
    • ►  czerwca (12)
    • ►  maja (8)
    • ►  kwietnia (8)
    • ►  marca (2)

Created with by ThemeXpose