facebook instagram
  • Home
  • Książki
  • Przeczytane książki
  • Filmy
  • O mnie
  • Contact
  • Freebies

Blog recenzencki o książkach i filmach.



Autor: S. Young
Tytuł: "Z dala od świateł" 
Gatunek: romans
Rok wydania: 2019
Wydawnictwo: Burda Książki
Ilość stron: 463
Tłumaczenie: Ewa Górczyńska

Cześć kochani,
dziś przychodzę z recenzją książki, której przeczytanie sprawiło mi mnóstwo przyjemności, choć jednocześnie momentami pojawiały się pewne zgrzyty, ale wszystko wyjaśnię poniżej :)
Miłego czytania.

Krótko o treści...

Dawno temu Skylar Finch była wokalistką amerykańskiego zespołu pop-rockowego odnoszącego wielkie sukcesy. Jednak sława nie dawała jej szczęścia i kosztowała zbyt wiele wyrzeczeń. Lata życia w zakłamaniu zakończyły się tragedią, a Skylar zniknęła z muzycznej mapy Ameryki.

Mija półtora roku. Skylar znajduje swoje miejsce do życia w Glasgow. Ale jest bezdomna, sypia w namiocie na cmentarzu. Zarabia na jedzenie, występując jako uliczna artystka. Udaje się jej zachować anonimowość, ale mimo to przyciąga uwagę Killiana O’Dea, ambitnego dyrektora artystycznego Scyscrapers Records – najważniejszej szkockiej wytwórni fonograficznej.

Killian, od dziecka wychowywany przez wuja, właściciela firmy płytowej, dorastałby w świecie pozbawionym miłości, gdyby nie jego kochająca siostra. Chłopak chce za wszelką cenę zapewnić firmie jeszcze większe sukcesy, a bezdomna dziewczyna, występująca na głównej ulicy Glasgow, ma mu w tym pomóc. Nie potrafi zrozumieć, dlaczego jej muzyka tak głęboko go porusza. Ale skoro przemawia do jego mrocznej duszy, na pewno zachwyci tłumy.

Skylar stanowczo odmawia podpisania kontraktu. Zbyt dobrze pamięta dawne czasy… Kiedy jednak doświadcza na własnej skórze, jakie niebezpieczeństwa grożą młodej, bezdomnej kobiecie, zmienia zdanie i zwraca się o pomoc do Killiana. Tworzy się między nimi wyjątkowa więź. Mimo to Skylar nie zamierza podążać ścieżką kariery, którą próbuje wytyczyć dla niej Killian. Kiedy dopada ją własna przeszłość, Killian staje przed dramatycznym wyborem: może zwolnić Skylar ze zobowiązań, zrezygnować z wyrachowanych manipulacji i zaprzepaścić wszystko, co chce osiągnąć, w świecie muzyki lub… stracić kobietę, która teraz znaczy dla niego więcej, niż kiedykolwiek mógł się spodziewać.

Czy kariera będzie dla niego ważniejsza od ukochanej?


Moja opinia...

Jeszcze do niedawna twórczość Samanthy Young stanowiła dla mnie zagadkę. Mam kilka tytułów, które wyszły spod jej pióra, jednak nigdy nie mogłam znaleźć motywacji, aby sięgnąć po tę autorkę.
Idealną zachętą stanowiła jej najnowsza powieść "Z dala od świateł" i wiece co? Mam ochotę na więcej :)

W najnowszej książce Samantha zabiera nas do malowniczej Szkocji. Ukazuje największe walory Glasgow - ludzi, miejsca, aż momentami miałam ogromną ochotę spakować walizkę i wybyć do tego miasta kupieckiego, wybrać się na spacer rzeką Clyde i poczuć klimat ulicznych muzyków.

W "Z dala od świateł" została zastosowana narracja pierwszoosobowa z perspektywy głównej bohaterki. Jest to o tyle ważny aspekt, który daje nam z początku możliwość wkradnięcia się do przemyśleń Skylar. Może z jej niektórymi poczynaniami nie będziemy się zgadzać, ale w ogólnym rozrachunku, wydaje się to być odpowiednia narracja dla tej powieści.

Skylar i Killian - dwoje cudownych ludzi po przejściach. Uwielbiam postaci, które są nieszablonowe, które posiadają historię oraz bagaż doświadczeń. Tu zdecydowanie te rzeczy znajdziemy. 
Zarówno Skylar jak i Killian pochodzą z różnych światów, czy też kultur, ale przede wszystkim spaja ich ze sobą muzyka, którą wypływa pomiędzy przeczytanymi kartkami.
Ale "Z dala od świateł" to nie tylko główne postaci. To też te drugoplanowe, o których nie sposób zapomnieć jak choćby Autumn, czy członkowie zespołu Skylar: Micah, Brandon są jakby z boku, ale w tych scenach co się pojawiają, ich relacje z Skylar chwytają momentami za serce.

Książka jest niewątpliwie bogata w emocjonalne momenty, ma w sobie ogromny zastrzyk uczuć i przede wszystkim zwraca uwagę na problem ubóstwa, ale też gdzieś w tle daje nadzieję na odbicie się od dna.
Ważnym również aspektem, który pojawia się w tej pozycji jest niewątpliwie ukazanie celebryty czy też gwiazdy muzycznej jako człowieka - z problemami emocjonalno-psychicznymi. "Z dala od świateł" ukazuje drugą, tę bardziej mroczną stronę przebywania w świetle jupiterów. Nie każdy jest na tyle mocny psychicznie, aby radzić sobie z wszechobecnym hejtem. Samantha Young pokazała, że każdemu, bez względu na profesję, jest potrzebny od czasu do czasu odpoczynek i odkrycie własnej drogi.

Jedna rzecz jaka mi się nie do końca spodobała to dość egoistyczne zachowanie Skylar. Nie zawsze zgadzałam się z jej postępowaniem i robieniem o nic awantury - choć te sprzeczki słowne z Killianem miały swój urok. 


Dla kogo?

Przede wszystkim dla fanów takich autorek jak Colleen Hoover, Mia Sheridan, czy też Tillie Cole, ale także dla osób, które uwielbiają książki, gdzie motywem jest muzyka.

Moja ocena...

"Z dala od świateł" jest lekką lekturą, która pochłonie czytelnika na kilka wieczorów. Można się zakochać w postaciach pojawiających się w książce, ale też losach zamkniętych w cudownym klimacie szkockiej aury. Zdecydowanie polecam, ponieważ książka nie jest jedynie zwykłą powieścią o miłości. Jest tu ogrom emocji oraz interesujących wątków, które są inspiracją do szerszej debaty.
Moja ocena dla tej pozycji to bardzo mocne 8/10. Polecam z całego serca!

P.S. To teraz czas się zabrać za "Wszystko przed nami" :)



kwietnia 11, 2019 No komentarze


Cześć kochani,
dziś troszeczkę spóźniony wpis, ale za to jakże ważny! Premiery filmowe na kwiecień miały być tydzień temu, ale są teraz :)
W moim subiektywnym rozeznaniu pojawia się ponownie "High life", ponieważ premiera została przesunięta na marzec. Dodatkowo mamy tu wątki książkowe, Polskie, cudowne historie miłosne i jednego z bohaterów, który próbuje przejść przez trudne życie tanecznym krokiem. Serdecznie zapraszam!

1. Pet sementary




2. High life




3. After



4. Little



5. Teen spirit



6. Breaktrough



7. A white crow



8. Ocalić i zginąć



I to tyle, za miesiąc przygotuję kolejne ciekawe pozycje do obejrzenia.
Pozdrawiam,
Kasia, @czytamiogladam_pl
kwietnia 09, 2019 No komentarze


Cześć,
Mamy już ostatni dzień marca, więc najwyższy czas na premiery książkowe(po nich na pewno pojawią się również filmowe). Zanim przejdziemy do meritum, macie swoich faworytów?
W kwietniu starałam się wyłuskać co najlepsze i to, na co mam największą ochotę. Wyszło kilka tytułów i co chyba najważniejsze nie trzymałam się jednego gatunku, aby każdy mógł coś dla siebie znaleźć. 



Zawsze i wszędzie | B. C. Cherry
Wydawnictwo: Filia
Data premiery: 03.04

Opis:
Każdego dnia modliłam się, żeby on znów mnie pokochał. Zostawił mnie dla innej, nie wiedziałam, jak sobie z tym poradzić, jak bez niego żyć. Chciałam jedynie, by do mnie wrócił. Ale pojawił się Jackson Emery. To miał być tylko letni romans. Zastrzyk pozytywnej energii dla pogruchotanego serca. Byliśmy dla siebie idealni, ponieważ oboje wiedzieliśmy, że nasz romans nie potrwa zbyt długo. Jackson nie wierzył w związki, a ja straciłam wiarę w miłość. Wszystko było dobrze, aż pewnej nocy moje serce zgubiło rytm. Nie spodziewałam się, że Jackson się zaśmieje, nakłoni mnie do zwierzeń, przegna mój smutek. Kiedy nasz wspólny czas dobiegł końca, moje serce nie potrafiło zapomnieć. Prosiłam o jeszcze jeden uśmiech, kolejny pocałunek, następny dotyk... Wznosiłam modły, by Jackson mógł być mój, nawet jeśli wiedziałam, że jego przeznaczeniem nie była miłość. 


Z dala od świateł | S. Young
Wydawnictwo: Burda
Data premiery: 03.04

Opis:
Co mógłbyś poświęcić dla miłości?
Dawno temu Skylar Finch była wokalistką amerykańskiego zespołu pop-rockowego odnoszącego wielkie sukcesy. Jednak sława nie dawała jej szczęścia i kosztowała zbyt wiele wyrzeczeń. Lata życia w zakłamaniu zakończyły się tragedią, a Skylar zniknęła z muzycznej mapy Ameryki. 
Mija półtora roku. Skylar znajduje swoje miejsce do życia w Glasgow. Ale jest bezdomna, sypia w namiocie na cmentarzu. Zarabia na jedzenie, występując jako uliczna artystka. Udaje się jej zachować anonimowość, ale mimo to przyciąga uwagę Killiana O'Dea, ambitnego dyrektora artystycznego Scyscrapers Records – najważniejszej szkockiej wytwórni fonograficznej. 
Killian, od dziecka wychowywany przez wuja, właściciela firmy płytowej, dorastałby w świecie pozbawionym miłości, gdyby nie jego kochająca siostra. Chłopak chce za wszelką cenę zapewnić firmie jeszcze większe sukcesy, a bezdomna dziewczyna, występująca na głównej ulicy Glasgow, ma mu w tym pomóc. Nie potrafi zrozumieć, dlaczego jej muzyka tak głęboko go porusza. Ale skoro przemawia do jego mrocznej duszy, na pewno zachwyci tłumy. 
Skylar stanowczo odmawia podpisania kontraktu. Zbyt dobrze pamięta dawne czasy... Kiedy jednak doświadcza na własnej skórze, jakie niebezpieczeństwa grożą młodej, bezdomnej kobiecie, zmienia zdanie i zwraca się o pomoc do Killiana. Tworzy się między nimi wyjątkowa więź. Mimo to Skylar nie zamierza podążać ścieżką kariery, którą próbuje wytyczyć dla niej Killian. Kiedy dopada ją własna przeszłość, Killian staje przed dramatycznym wyborem: może zwolnić Skylar ze zobowiązań, zrezygnować z wyrachowanych manipulacji i zaprzepaścić wszystko, co chce osiągnąć, w świecie muzyki lub... stracić kobietę, która teraz znaczy dla niego więcej, niż kiedykolwiek mógł się spodziewać. 
Czy kariera będzie dla niego ważniejsza od ukochanej?


Tokyo Lifestyle Book | A. Janiec
Wydawnictwo: ZNAK
Data premiery: 03.04

Opis:
9 dzielnic – 40 opowieści – dziesiątki rozmów, zdjęć i ciekawostek. 
Poznaj Tokio, największe i najbardziej zaskakujące miasto świata. 
Co kryją luksusowe torebki tokijskich księgowych?
Dlaczego narodowym trunkiem Japonii stała się kawa i co miały z tym wspólnego ekskluzywne prostytutki?
Jak żyją współcześni młodzi Japończycy i dlaczego wybrali inny styl życia niż pokolenie ich rodziców?
Autorka odpowiada na te i inne pytania, pokazując Japonię, jakiej nie znamy. Zdradza DNA najbardziej zaskakującego miasta świata. Prowadząc nas przez kolejne dzielnice, opowiada o biznesie, sztuce, kuchni, biotechnologii i przemianie, jaką przeszło Tokio w ostatniej dekadzie. Rozmawia z kreatorami trendów, które niebawem dotrą do Europy, i uczy japońskiego DIY, dzięki któremu możemy czerpać z japońskiej tradycji. 
Aby poznać przyszłość, warto spoglądać na Wschód. 
To więcej niż reportaż i więcej niż przewodnik. To zaskakująca opowieść o miejscu, w którym bladoróżowe wiśnie i współcześni samurajowie spotykają się z neonami miasta, najnowszymi technologiami i instagramowymi pozami. 


Mam na imię jutro | D. Dibben
Wydawnictwo: Albatros
Data premiery: 03.04

Opis:
Wenecja. Zimowa noc 1815 roku. 217-letni pies szuka swojego zagubionego pana. Tak zaczyna się przygoda Jutra, który na przestrzeni wieków przemierza świat w poszukiwaniu człowieka, który uczynił go nieśmiertelnym. Jego łapy niestrudzenie przebiegają pola bitew i królewskie dwory. A jego historia jest opowieścią o lojalności i determinacji, przyjaźni (zarówno ze zwierzętami, jak i z ludźmi), miłości (tej jednej, jedynej), podziwie (dla ludzkich talentów) i rozpaczy (z powodu ich nieumiejętności życia w pokoju). 
Na samotnego psa czyhają wielkie niebezpieczeństwa, a pewien odwieczny wróg pragnie jego zguby. Musi jak najszybciej odnaleźć swojego pana, inaczej utraci go na zawsze. Bierze więc udział w szalonym wyścigu z czasem, by u jego kresu poznać ludzkość od podszewki i okrutną cenę nieśmiertelności. 
Barwny portret ludzkości na przestrzeni wieków. Niesamowita i wciągająca bez reszty opowieść o odwadze i poświęceniu oraz nierozerwalnej – silniejszej niż czas – więzi między dwiema duszami. 
Należy zawsze mieć nadzieję, nawet w obliczu rozpaczy – bo to, co zaginęło, musi się w końcu odnaleźć!


Biały królik. Czerwony wilk. | T. Pollock
Wydawnictwo: Ya!
Data premiery: 03.04

Opis:
Siedemnastoletni Peter Blankman cierpi na poważne zaburzenia lękowe. Sparaliżowany strachem przed codziennymi sytuacjami, które wywołują w nim napady paniki, odnajduje pocieszenie w matematyce, której niezmiennym prawom może w pełni zaufać. Wsparciem służą mu też bliskie osoby: zajmująca się pracą naukową matka, nieustraszona siostra bliźniaczka Bel oraz jedyna przyjaciółka Ingrid. 
Jednak, gdy matka Petera zostaje z nieznanego powodu dźgnięta nożem podczas ceremonii wręczenia nagród naukowych, a jego siostra znika bez śladu, nastolatek zostaje bez ostrzeżenia wciągnięty w pełen przemocy świat szpiegów, o którego istnieniu nie miał pojęcia. Peter ma do dyspozycji tylko jedną broń – swój niesamowity dar analitycznego myślenia. 
Pełen napięcia, inteligentny thriller o zwodniczości ludzkiego umysłu prowadzi czytelnika aż do szokującego zakończenia. 


Darknet | U. Poznanski, A. Strobel
Wydawnictwo: MANDO
Data premiery: 03.04

Opis:
Marzenia czasem się spełniają. Te makabryczne też
Może nie znosili swojego sąsiada, nie cierpieli dziewczyny wiecznie odnoszącej sukcesy, nienawidzili swojego szefa... Wpisali ich na listę i trzymają kciuki. 
Zasłużyli na śmierć?
Kiedy komisarz hamburskiej policji kryminalnej Daniel Buchholz otrzymuje wezwanie do opuszczonej fabryki, nie spodziewa się, że na miejscu zastanie potwornie okaleczone zwłoki i nową koleżankę – Ninę Salomon. 
Pedantyczny Buchholz i wybuchowa Salomon od pierwszej chwili skaczą sobie do oczu. Policjantka posiada jednak nieomylny instynkt, dzięki któremu razem z pracowitym partnerem odkrywa świat zbrodni w najmroczniejszym zaułku Internetu. 
Właśnie tam toczy się gra, w której nagrodą jest śmierć. Eliminacje rozpoczęte. Rozgrywka trwa. Każdy ma szansę trafić na listę. 
Każdy może zagłosować. 


Zaginiona córka| G. Paul
Wydawnictwo: MANDO
Data premiery: 03.04

Opis:
Rodzinna tragedia. Różne oblicza miłości. I długo skrywany sekret. 
Lato 1918. Życiu Romanowów zagraża śmiertelne niebezpieczeństwo. Osiemnastoletnia księżna Maria jest więziona wraz z resztą rodziny w ponurym domu w Jekaterynburgu. Jej jedyną rozrywką są tajemne spotkania ze strażnikami, które stają się czymś więcej niż tylko niewinnym flirtem. Maria nie zdaje sobie sprawy z tego, że właśnie ważą się jej losy... 
55 lat później. Kiedy Val słyszy ostatnie słowa swojego ojca: "Nie chciałem jej zabić", jest oszołomiona. Zaczyna poszukiwać prawdy o przeszłości. To, co odkrywa, stawia ją przed jedną z wielkich tajemnic historii... Czy znajdzie odwagę, by dowiedzieć się, co zdarzyło się naprawdę?
"Zaginiona córka" to niezwykle wzruszająca historia o prawdziwej miłości i ogromnej tragedii. 
Czy uda się rozwikłać tajemnicę, która łączy dwie rodziny?


Wiele powodów, by wrócić | A. Docher
Wydawnictwo: OMGBooks
Data premiery: 17.04

Opis:
Czy pierwszą miłość można przeżyć drugi raz?
Marcel po wypadku nie odzyskuje przytomności. 
Dominika jest zdruzgotana – zamiast układać sobie życie z ukochanym, spędza długie godziny w szpitalu, czuwając przy jego łóżku. Heroicznie walczy o każdy oddech Marcela i nie traci nadziei, że ten pewnego dnia do niej wróci. Chwila, w której chłopak budzi się ze śpiączki, jest jedną z najszczęśliwszych w jej życiu. 
Radość błyskawicznie zamienia się w rozpacz, gdy Dominika odkrywa, że Marcel nie pamięta ostatnich dwóch lat. 
Czy łączące ich niegdyś uczucie okaże się silniejsze od zapomnienia?
Czy ktoś, kto odszedł tak daleko, znajdzie powód, by wrócić?


Taśmy rodzinne | M. Marcisz
Wydawnictwo: WAB
Data premiery: 24.04

Opis:
Marcin Małys ma 30 lat, 63 tysiące złotych długu i mętną wizję własnej przyszłości. 
Kiedy ojciec decyduje się go wydziedziczyć i przekazać wielomilionowy majątek na cele dobroczynne, Marcin postanawia odzyskać należne mu dziedzictwo. Żeby nakłonić ojca do zmiany zdania, musi przekonać do siebie matkę, siostrę i brata, którzy postanowili o nim na zawsze zapomnieć. 
Z zabawnej historii o próbach radzenia sobie z dorosłością "Taśmy rodzinne" przeradzają się w poruszającą sagę rodzinną. To opowieść o magicznej i fatalnej sile pieniądza, narodzinach fortun nowobogackich, toksycznym poczuciu wyjątkowości i skutkach manipulowania wspomnieniami. O tym, czego nigdy nie dowiemy się o cudzej rodzinie i o pewnej taśmie VHS. 


Królestwo popiołów cz. I | S. J. Maas
Wydawnictwo: Uroboros
Data premiery: 24.04
Opis:
Wyczekiwany latami finał serii „Szklany tron! Światowy bestseller królowej fantasy, Sarah J. Maas, oferuje czytelnikowi epickie, niezapomniane zakończenie!
Życiowa podróż Aelin – od niewolnicy do królowej niegdyś wielkiego królestwa – osiąga swój rozdzierający serce finał, gdy wybucha wojna na świecie.
Gdy wszystkie wątki w końcu się łączą, wszyscy muszą stanąć do walki o przyszłość. Niektóre więzy pogłębią się jeszcze bardziej, podczas gdy inne zostaną zerwane na zawsze w wybuchowym ostatnim rozdziale serii Szklany tron.


Freddie Merkury. Biografia | A. Casas
Wydawnictwo: Młody Book
Data premiery: 24.04

Opis:
Któż z nas nie śpiewał na cały głos I Want To Break Free? Albo nie odgrywał z całym zaangażowaniem Bohemian Rapsody?
Za tymi piosenkami, które stały się częścią historii muzyki i wielu historii osobistych, stoi jeden człowiek: Freddie Mercury. Ze swymi wąsami, żółtą marynarką i charakterystycznym głosem, lider Queenu jest ikoną dla pokolenia, które tańczyło przy jego wpadających w ucho melodiach, a potem opłakiwało jego śmierć w 1991 roku. Ale kim był Freddie? Jaka jest jego historia? W tej ilustrowanej biografii Alfonso Casas podąża śladami Freddiego od Tanzanii, w której się urodził, po Wielką Brytanię, gdzie zmarł i stał się nieśmiertelny śpiewając Show Must Go On.

I to tyle, co wyłuskałam z meandrów internetowych.
Zaginacie parol na jakiś tytuł?
Ja od połowy marca tupię nóżkami na biografię Freddiego. Już się nie mogę doczekać!

Do następnego,
Kasia, @czytamiogladam_pl
marca 31, 2019 No komentarze

Autor: S. Bachleda
Tytuł: "Pocałunek cesarza" 
Gatunek: romans historyczny
Rok wydania: 2018
Wydawnictwo: Novae Res
Ilość stron: 436

Cześć kochani,
dziś mam dla Was książkę napisaną przez polską pisarkę, ale... z dość nieszablonowym miejscem zdarzeń. Był to jeden z elementów, które sprawiły, iż zdecydowałam się na zrecenzowanie tej pozycji. Czy było warto spędzić nad nią czas? Za chwilkę się przekonacie...



Krótko o treści...

Dziewiętnastowieczna Francja to idealne miejsce na historię miłosną o kopciuszku, który spotkał swojego księcia… Jednak w tej bajce nie wszystko okaże się tak piękne, jak mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka. Oto młoda Charlotte, która olśniewa swoją urodą wszystkich dookoła, oczekuje powrotu swojego narzeczonego. Niestety, Victor wkrótce zdecyduje o opuszczeniu Charlotty na zawsze, a złamane serce dziewczyny będzie się domagać pociechy… Czy znajdzie się ktoś, komu będzie mogła zaufać? Co wydarzy się na francuskim dworze, kiedy piękna Charlotte zagości w murach Wersalu? I jaką rolę w tych wszystkich wydarzeniach odegra dumny cesarz Francji?

Moja opinia...

Z tego typu powieściami, gdzie akcja dzieje się w odleglejszych wiekach, miałam już styczność wielokrotność i choć romans historyczny wydaje się dość prostym gatunkiem literackim, to można popłynąć na całej linii, kiedy autor "nie czuje" danej literatury bądź niewystarczająco wczyta się w kontekst historyczny. Większość książek, z jakimi się dotychczas spotykałam, opierała się na pewnych utartych schematach: począwszy od charakterystycznych bohaterów, poprzez w specyficzny sposób prowadzoną akcję, a skończywszy na humorze czy też odpowiednich zachowaniach postaci - odpowiednio do danego wieku i panujących zasad dobrego wychowania. Książki te dają jako takie pojęcie o danej sytuacji polityczno - ekonomicznej danego kraju oraz choć przez chwilę możemy cofnąć się i poczuć klimat jaki wówczas panował...

Możecie się zastanowić dlaczego napisałam tak długi wstęp do recenzji książki Sylwii Bachledy - już tłumaczę. Wydaje mi się, że autorka na siłę próbowała przełamać powyższy schemat. Stworzyła własną historię, z wieloma nowymi wątkami - niekoniecznie zgodnymi z aktualną historią. Spróbowała swoich sił w gatunku, który chyba nie do końca potrafiła udźwignąć. Szczególnie, że postanowiła wpleść postać cesarza Francji, zmieniając mu imię na Aleksander - nota bene bardzo ładnie brzmi, ale czy spójne z historią? Nie bardzo. XIX wiek we Francji to jest chyba najbardziej burzliwy czas w dziejach tego kraju i nie jestem do końca pewna, czy tworzenie na nowo własnej fikcji literacko - historycznej było dobrym pomysłem.



Jednak muszę jednoznacznie stwierdzić, że autorka w "Pocałunku cesarza" ma bardzo przyjemny styl pisania. Stworzyła powieść, którą czyta się łatwo i w miarę przyjemnie. Do tego należy w tym miejscu wspomnieć, iż akcja goni akcję. Nie ma większych przestojów pomiędzy wydarzeniami, a dialogi oraz opisy są równoważne, ale...

Jednym ze słabszych punktów w tej książce jest niestety główna bohaterka - Charlotte. Myślę, że jedni ją pokochają, inni - jak ja - znienawidzą. Należy w tym miejscu rozgraniczyć Charlotte sprzed pewnej sytuacji jaka miała miejsce i zaraz po niej - nie chcę spojerować, ale osoby czytające od razu załapią, o którym momencie piszę w tym miejscu.
Charlotte sprzed tej sytuacji jest młodziutka, okropnie niestała w emocjach i własnych uczuciach - każdemu napotkanemu mężczyźnie(a było ich trzech), do którego "poczuje mięte" od razu wyznaje miłość i się z nimi całuje! Momentami czuć telenowelę brazylijską. Już pomijam fakt, że takie zachowanie nie przystawało w tamtych czasach, a trzymanie kobiety za dłoń(bez rękawiczki) uznawało się za przejaw zbytniego zbliżenia i bezpośredniości. Wiele gestów, słów czy zachowań należało dozować z umiarem - ot taki flirt sprzed wieków.
Natomiast Charlotte po wspomnianym wyżej wydarzeniu, została przez autorkę w pewien sposób odmieniona. Stała się postacią bardziej konkretną, bez rozpraszaczy, skupioną na jednej osobie, co w odbiorze było zdecydowanie lepsze, bardziej interesujące, choć też należy pamiętać że nadal była młodą osobą, lekko naiwną, nieokrzesaną trzpiotką, która musiała szybko dojrzeć do powierzonej jej roli.

Wydaje mi się, że po części całą książkę ratuje Aleksander - chyba najlepsza postać w całej powieści. Tworzy się w okół niego aura tajemniczości, lekkiej demoniczności, co mi osobiście bardzo odpowiadało i to on przede wszystkim sprawiał, że chciałam się jak najszybciej dowiedzieć kiedy znowu się pojawi. Zabrakło mi może jeszcze więcej pazura z jego strony, aby pokazać kto tu tak naprawdę rządzi...

I ostatnie postaci pojawiające się dość często - zalotnicy Charlotte - Victor i Franciszek. Dla mnie to takie ciepłe kluchy, że aż szkoda o nich wspominać... Charlotte mogła im dowoli grać na emocjach, a oni i tak jej wszystkie przewinienia wybaczali. Podejrzewam, że zostali ukazani jako kontra do Aleksandra, ale z jednego bym zrezygnowała...



Pozycja ta zaskoczyła mnie przede wszystkim mnogością niedomkniętych wątków, zaskakującymi zwrotami akcji oraz skupianiu się na sferze emocjonalnej pomiędzy postaciami. Zabrakło mi pierwiastka dodatkowego w postaci dziejących się burzliwych wydarzeń w XIX-wiecznej Francji, czy próbie wzorowania się na realnej postaci - na przykład wziąć za inspirację Ludwika XVIII bądź któregoś z późniejszych cesarzy.
Przez całą powieść cesarz niby coś tam robi w wolnym czasie, ale przede wszystkim skupia się na rozkochaniu w sobie Charlotty.

Podsumowując...

"Pocałunek cesarza" nie jest złą pozycją jeśli zauważymy, że autorka - Sylwia Bachleda debiutuje na rynku literackim, ale przy kontynuacji przemyślałabym na jej miejscu kilka elementów związanych z fabułą i może wplotła bardziej realne wątki, a nie tylko skupiała się na sferze emocjonalnej pomiędzy postaciami. Mimo to, daję tej powieści mocne 6/10 z nadzieją, że kontynuacja będzie bardziej przemyślana :)

A za możliwość przeczytania chciałabym podziękować Wydawnictwu Novae Res.

kwietnia 30, 2018 No komentarze

Autor: S. Cole
Tytuł: "Najtwardsza stal" 
Gatunek: literatura kobieca
Rok wydania: 2017
Wydawnictwo: Akurat
Ilość stron: 352
Tłumaczenie: Ewa Skórska

Cześć kochani,
jeśli mnie dobrze obserwujecie, to wiecie że niektóre książki, które czytam i recenzuję pochodzą z mojej biblioteczki, a ich wybór zrzucam na los. I jest to dobre rozwiązanie, ponieważ zwykle nie trafiają mi się pozycje z podobnego gatunku, więc jest różnorodność, którą uwielbiam. Tym razem "wybór" padł na "Najtwardszą stal" autorstwa Scarlett Cole. Czy jest to książka warta uwagi? Za chwilę się przekonacie :)



Krótko o treści...

Harper Connelly ukrywa się pod przybranym nazwiskiem przed byłym partnerem - narkomanem i psychopatą. Trent Andrews po życiowych zawirowaniach, po latach terminowania pod okiem mistrza, otwiera własne studio tatuażu, które szybko zyskuje rozgłos i renomę.
Pewnego dnia Trent spotyka na ulicy olśniewającą dziewczynę. Nie wierzy własnemu szczęściu, kiedy jakiś czas potem ta sama dziewczyna przychodzi do jego studia, żeby zamówić tatuaż… na bliznach. To Harper, która w ten sposób ostatecznie chce zerwać z koszmarną przeszłością.
Dla dwojga młodych ludzi rozpoczyna się nowy niezwykły okres w życiu.
Stopniowo odkrywają, że bliskość może być piękna i bezpieczna; że warto o siebie zawalczyć, że dobrze jest umieć się bronić, że miłość nie musi ranić, a troskę można wyrażać na różne sposoby. Ale nie żyją w próżni i świat nie zatrzymuje się tylko dlatego, że się poznali. Trent znienacka dostaje intratną propozycję udziału w telewizyjnym show, co może zaowocować przełomem w jego karierze zawodowej. Harper otrzymuje niepokojące esemesy, świadczące o tym, że jej były partner-oprawca trafił na jej trop.
Nowe wyzwania wystawiają na próbę kiełkujące uczucia.
Czy Harper i Trent znajdą w sobie dość siły, by pokonać przeciwności losu i zostać razem na zawsze, na dobre i na złe?

"W życiu nie chodzi o to, by się odnaleźć, ale żeby coś stworzyć."


Moja opinia...

Przed rozpoczęciem czytania tej pozycji, mogłam się jedynie domyślać, co zastanę w środku. Okładka sporo zdradzała i podejrzewałam, że książka ta będzie na kształt lekkiego erotyku - w zasadzie się nie pomyliłam. Seks był i to nawet sporo, ale co warte uwagi, to autorka raczej próbowała zachować w pewnym sensie harmonię pomiędzy scenami dla starszego czytelnika a losami głównych postaci.



Muszę przyznać, że Scarlett Cole ma bardzo przyjemny styl pisania, przez co treść była zaskakująco wciągająca i o dziwo "Najtwardsza stal" nie była napisana w formie pierwszoosobowej, dzięki czemu mogliśmy poznać dziejące się wydarzenia i emocje jakie targały obojgiem bohaterów.

"Wszechświat zawsze układa wszystko tak, żeby dać nam to, czego potrzebujemy, a nie to, czego pragniemy." 

Postaciami grającymi pierwsze skrzypce są Harper - kobieta po przejściach, ukrywająca się nie tylko przed byłym chłopakiem, ale wśród własnej głowy i emocjonalnego bałaganu; oraz Trent - niby ideał, ale również posiadający swoją historię oraz bagaż pewnych demonów z przeszłości.
Z jednej strony Harper podobała mi się jako postać - niby cicha myszka, z czasem potrafiąca się otworzyć nie tylko na Trenta, ale również na ludzi ją otaczających. Z drugiej zaś nie będę ukrywać, ale czasem również była postacią irytującą swoim dość powierzchownym zachowaniem oraz troską o uczucia Trenta - nie lubię takiej zapobiegliwości względem drugiej osoby. Tworzeniu sztucznej ochronki przed "złem" i niezbyt miłymi sytuacjami, jakie może spotkać ukochaną osobą. Zauważam, że zwykle odbija się to czkawką... 
Z drugiej strony mamy Trenta - niby ideał. I troskliwy, i kochany, i umięśniony, normalnie facet - ideał. Jednak jego "problem" ukazany w książce był tak małostkowy, tak strasznie błahy, że aż momentami śmiać mi się chciało.
W "Najtwardszej stali" dużą rolę odegrały również postaci drugoplanowe, jak choćby najbliższy przyjaciel Trenta - Cujo(do dziś się zastanawiam jak jego imię wypowiedzieć. Czy literkę "j" czytać jako h, czy zwyczajne jot) - bardzo charakterny, przypadł mi niesłychanie do gustu i aż czuło się iskierki napięcia emocjonalnego pomiędzy nim, a najbliższą przyjaciółką Harper - Dreą.
Pod względem charakterów oraz nakreślenia postaci mamy tutaj wysyp różności indywidualnych, z którymi możemy się utożsamić w większym bądź mniejszym stopniu, ale jednego im nie można zarzucić. Nie da się ich nie lubić.

Zdecydowanym plusem w tej powieści są emocje. Doznamy ich praktycznie wszystkich. Począwszy od cudownych tlących się uczuć pomiędzy różnymi postaciami, przez nienawistne spojrzenia, a skończywszy nawet na stalkingu i prześladowaniu, przypominającymi co ciekawsze thrillery.
Ogromną zaletą jest również mnóstwo odniesień do Dantego oraz uchylenie rąbka pracy w studiu tatuażowym :)

Największym minusem tej powieści jest jej tytuł - choć w tym przypadku nie powinnam się aż tak czepiać, bo jest to idealny odpowiednik jego angielskiej formy - oraz okładka. Spoglądający z niej napakowany i wytatuowany jegomość mnie wręcz z początku odrzucał. Osobiście nie przepadam za zdjęciami na okładkach, bo zabierają przyjemność z wykreowania w wyobraźni własnych postaci, a tu niestety niektóre rzeczy już nam narzuciło się od samego patrzenia na przystojniaka, który domyślam się, miał być Trentem :)

"Dante chciał pokazać, że miłość pochodząca od Boga jest czysta, ale gdy trafia w nasze ręce, potrafimy to spieprzyć. My, zwykli śmiertelnicy, często nadużywamy miłości. Miłość byt silna może być tylko żądzą, a miłość nadużywająca może doprowadzić do gniewu."

Dla kogo?

Zdecydowanie po tę książkę powinny sięgnąć fanki autorek takich jak Abbi Glines czy choćby Sylvii Day. Myślę, że mogłaby się im spodobać i z pewnością by nie żałowały spędzonego nad nią czasu :)



Moja ocena...

Przede wszystkim ze względu na okładkę oceniam tę pozycję na mocne 7/10. Nie była to lektura, która wbiłaby mnie w fotel, o której nie mogłabym zapomnieć... Ale też źle się jej nie czytało i w zasadzie minął mi przy niej bardzo miło czas. Książka zdecydowanie na raz.
Czytaliście? Jakie są Wasze spostrzeżenia na temat "Najtwardszej stali"?
kwietnia 25, 2018 No komentarze

Autor: Katarzyna Zyskowska
Tytuł: "Historia złych uczynków" 
Gatunek: literatura obyczajowa
Rok wydania: 2018
Wydawnictwo: Znak
Ilość stron: 496


Cześć,
dawno nie przychodziłam z polskim tytułem, a najnowsza książka Katarzyny Zyskowskiej "Historia złych uczynków" dość długo leżała odłogiem i czekała na swoją kolej, aby napisać o niej parę słów. Zatem zapraszam do lektury :)


Krótko o treści...

Nina przyjeżdża na studia do Warszawy. Wierzy, że ma szansę na lepsze życie niż jej matka. Jednak dzień, w którym wsiada do samochodu z tajemniczym mężczyzną, zmienia wszystko nieodwracalnie. Nina wikła się w toksyczny, niebezpieczny związek.
Miłosz fascynuje ją i przeraża. Kontroluje. Uzależnia. 
Zmusza do rzeczy, których nigdy by nie zrobiła.
A potem mężczyzna nagle znika. Zrozpaczona Nina zaczyna poszukiwania, które prowadzą ją do starego domu w przedwojennym letnisku. Domu, w którym dawno temu ktoś popełnił zły uczynek. Niejeden.
Czy Miłosz i Nina spotkali się przypadkowo?
A może są tylko kolejnym ogniwem historii, która zaczęła się dużo wcześniej?
I kto zapłaci za złe uczynki, które nigdy nie zostały ukarane?

Moja opinia...


Zabierając się za tę powieść, bardzo spodobał mi się opis z tyłu okładki. Miałam nadzieję na ciekawą książkę, która mnie porwie od pierwszych stron, tym bardziej że samej autorki nie bardzo kojarzyłam z wcześniejszych jej tworów literackich. 

"Historia złych uczynków" jest napisana w bardzo inteligentny sposób. Przyjazny język sprawia, że jest to przyjemność dla czytelnika. Od samego początku trzyma określony poziom językowy, z którego ani na trochę nie zbacza. Bardzo mi się to podobało, że autorka powoli wciąga nas w historie, jakie się między sobą przeplatają. Zaciekawia, intryguje, czasem gmatwa i mąci nam w głowach...

"Tak samo potępiony jest ten, kto zabił raz, jak ten, kto zabił wiele razy."

Z początku myślałam, że "Historia złych uczynków" będzie po części "lekkim Greyem" wciągniętym na polskie podwórko. I tak też się właśnie zanosiło. Pierwsze rozdziały zmierzały właśnie ku takiemu skojarzeniu. Jednak kiedy bardziej wgłębialiśmy się w drugą historię, która była przeplatana między losami Miłosza i Niny, co raz bardziej przekonywałam się, iż powieść ta może zostać na dość długo zapamiętana i może trafić do niejednego serca czytelniczego. Ale niestety nie mojego...

Podczas lektury towarzyszyły mi przeróżne emocje. Wielokrotnie miałam ochotę odłożyć tę powieść na inny czas, ponieważ tematyka w niej zawarta nie należy do moich ulubionych. Z drugiej strony, byłam ciekawa jak się potoczy historia Niny. Te dwie szale, które się ciągle starały zrównoważyć, sprawiły że jakoś dotrwałam do końca. I słowo dotrwałam użyte jest tu celowo, bowiem "Historia złych uczynków" mnie zwyczajnie nie porwała.



Jest to powieść, która z pewnością zaskakuje. Przede wszystkim mnogością występujących postaci, wątkami, które w najmniej oczekiwanych momentach ze sobą się zawiązywały i tworzyły logiczną całość oraz tym jak los potrafi być przekorny względem opowieści, jaką nam serwuje Katarzyna Zyskowska.

Największy minus tego tytułu uważam za nieadekwatny opis z tyłu książki. Zdecydowanie może czytelnika wpuścić w maliny. Ja osobiście oczekiwałam czegoś innego, ciekawszego. Co rzeczywiście zagra na moich emocjach. Może coś pokroju Colleen Hoover w "It ends with us"... A dostałam poniekąd sagę rodzinną, która nie do końca mnie przekonała...

Dla kogo?

Zdecydowanie jest to książka dla osób lubujących się w literaturze obyczajowej, nastawionej na losy rodzinne. Również czytelnicy szukający innego spojrzenia na niedawno dziejącą się historię na terenie Polski, także się odnajdą podczas czytania tego tytułu. 

Moja ocena...

Dla mnie ta powieść nie była zła, ale też mnie nie wbiła w fotel. Przeczytałam, odłożyłam na tydzień i powiem Wam, że połowę z niej zapomniałam.
Ode mnie ta książka dostaje mocno naciągane 7/10.

A za egzemplarz chciałabym podziękować Wydawnictwu Znak.


kwietnia 23, 2018 No komentarze
Older Posts

Wyzwanie obieżyświata

Pod tym linkiem znajduje się więcej informacji na temat wyzwania czytelniczego, jakie sobie narzuciłam w 2019r.
Pewnie przejdzie ono również na 2020r., ale mimo wszystko zachęcam do zajrzenia na stronę :)

W I Ę C E J

Zajrzało tu już...

About me

About Me

Cześć!
Witaj w moim małym miejscu.
Serdecznie zapraszam cię do mojego świata, gdzie królują książki i filmy.
Zrób sobie herbatkę lub kawkę, złap za ciepły kocyk i spędź miło czas :)

Kasia, @czytamiogladam_pl

Instagram

Labels

10/10 2/10 3/10 4/10 5/10 6/10 7/10 8/10 9/10 film książka

Blog Archive

  • ▼  2021 (1)
    • ▼  września (1)
      • #192 Sekret Heleny | L. Riley
  • ►  2019 (33)
    • ►  listopada (2)
    • ►  października (1)
    • ►  września (1)
    • ►  sierpnia (3)
    • ►  lipca (3)
    • ►  czerwca (1)
    • ►  maja (6)
    • ►  kwietnia (2)
    • ►  marca (4)
    • ►  lutego (4)
    • ►  stycznia (6)
  • ►  2018 (97)
    • ►  grudnia (1)
    • ►  listopada (5)
    • ►  października (7)
    • ►  września (12)
    • ►  sierpnia (9)
    • ►  lipca (7)
    • ►  czerwca (6)
    • ►  maja (10)
    • ►  kwietnia (10)
    • ►  marca (10)
    • ►  lutego (9)
    • ►  stycznia (11)
  • ►  2017 (99)
    • ►  grudnia (9)
    • ►  listopada (10)
    • ►  października (11)
    • ►  września (11)
    • ►  sierpnia (13)
    • ►  lipca (15)
    • ►  czerwca (12)
    • ►  maja (8)
    • ►  kwietnia (8)
    • ►  marca (2)

Created with by ThemeXpose