facebook instagram
  • Home
  • Książki
  • Przeczytane książki
  • Filmy
  • O mnie
  • Contact
  • Freebies

Blog recenzencki o książkach i filmach.


Autor: C. Fisher
Tytuł: "Wszystkie dobre rzeczy" 
Gatunek: dramat/obyczaj
Rok wydania: 2018
Wydawnictwo: Czarna owca
Ilość stron: 376
Tłumaczenie: Nina Dzierżawska

Cześć moi drodzy,
w dziś postanowiłam dokonać opinii książki, którą po pierwsze dość długo mi się czytało, a po drugie musiała swoje odczekać aż poukładałam swoje myśli na jej temat, a mam tu na myśli pozycję "Wszystkie dobre rzeczy" C. Fisher. Serdecznie zapraszam do lektury :)

Krótko o treści...

"Dwudziestojednoletnia Beth jest w więzieniu. Zrobiła coś tak złego, że nie zasługuje na to, by jeszcze kiedykolwiek poczuć się dobrze.
Jednak jej terapeutka, Erika, nie zamierza spisywać Beth na straty. Prosi dziewczynę o sporządzenie listy wszystkich dobrych rzeczy w jej życiu. Skazana zaczyna odtwarzać swoją historię, począwszy od wspólnego milczenia z Przybranym Tatą Nr 1, przez flirtowanie w kinie w środy z Orange, aż po moment, kiedy pierwszy raz poczuła zapach główki swojego dziecka. Ale pod koniec historii Beth musi skonfrontować się z tą złą rzeczą, którą zrobiła…
Jaka prawda kryje się za zbrodnią, której się dopuściła? I czy każdy, nawet najbardziej zły człowiek, zasługuje na szansę, by się zmienić?"


Moja opinia...

"Wszystkie dobre rzeczy" autorstwa C. Fisher w żadnym wypadku nie jest pozycją łatwą i przyjemną. Po pierwsze czyta się ją naprawdę ciężko nie tylko ze względu na tematykę, ale też sposób przekazania emocji i treści.
W zasadzie od samego początku czujemy z tyłu głowy, że wydarzy się coś niezbyt przyjemnego, ale żeby dojść do sceny kulminacyjnej, musimy po prostu przebrnąć wraz ze wspomnieniami głównej bohaterki, a te do najprzyjemniejszych nie należą.

Nie będę ukrywać, że do przeczytania tej powieści bardzo zachęcił mnie opis. Dość niejednoznaczny, wskakujący na problemy jednostki. Domyślałam się też, że duży nacisk będzie podczas próby odnalezienia źródła problemów jej decyzji, postępowania oraz pokonania demonów przeszłości. 
I rzeczywiście, pod tym względem książka absolutnie mnie nie zawiodła. Wręcz przebiła moje oczekiwania, ale... 

"Bycie człowiekiem to nie tylko połączenie z innymi ludźmi; to także łączenie człowieka, którym jest się teraz, z tymi, którymi kiedyś się było."

Mimo wszystko najsłabszym ogniwem w pozycji "Wszystkie dobre rzeczy" była niestety główna postać. Mimo, że była młodą dziewczyną, kiedy wydarzyły się wszelkie okropności, to jednak odniosłam wielokrotnie wrażenie, jakby owo życiowe pogubienie było dla niej jedynie wygodną wymówką. Ilość popełnianych błędów oraz podejmowanych decyzji sprawiało, że niejednokrotnie miałam ochotę wyrzucić książkę przez okno. Nikt aż tak się w życiu nie zachowuje. Odnoszę wrażenie, jakby autorka stworzyła zlepek sytuacji od różnych osób, po czym stwierdziła, że zrobi z tego wszystkiego jedną postać - totalnie nieogarniętą życiowo i emocjonalnie, usadawiając ją dodatkowo w głębokiej patologii. Nie zrozumiałam do końca wielu jej decyzji, które wynikały z braku prośby o pomoc drugiej osoby. Wiem, że ja bym w życiu inaczej postąpiła. Wiem też, że bardzo ciężko jest poprosić kogoś o pomoc, ponieważ strach przed odrzuceniem może być paraliżujący. Domyślam się jedynie, że jej zachowanie i postępowanie wynikało nie tylko z potrzeby znalezienia w sobie odwagi względem drugiego człowieka, ale bardziej z braku odpowiedniej osoby obok, która by nią pokierowała. 

"Ludzie mają szósty zmysł, ale nie wyczuwają nim duchów ani niczego takiego, tylko szczęście. Kiedy jesteś smutny, zły, wściekły, itp., oni to czują i to ich odstrasza. Kiedy jesteś szczęśliwy - to zupełnie inna rozmowa. Wzrok zatrzymuje się na tobie odrobinę dłużej, a ponieważ ty dobrze się czujesz, to się do nich uśmiechasz, oni szeroko otwierają oczy i, jeśli masz szczęście, odpowiadają uśmiechem. [...] Wyczuwają po prostu, że jest w tobie więcej miłości, niż potrafić zużyć."


Jest to z pewnością pozycja niejednolita, skłaniająca nas do refleksji oraz dyskusji na temat postępowania głównej bohaterki, a jednocześnie ukazująca jak można w prosty sposób stoczyć się na przysłowiowe dno, od którego bardzo ciężko jest się odbić. 

Na pewno ważną rzeczą jaką należy wspomnieć, jest fakt, że "Wszystkie dobre rzeczy" są debiutem C. Fisher i przez to na kilka elementów można przymknąć oko. Jeśli popracuje nad kształtowaniem charakteru postaci, to z pewnością znajdzie swoich czytelników.

Na uwagę jeszcze zasługuje oprawa graficzna tej powieści. Dawno nie widziałam tak przejmującego a zarazem prostego przekazu stworzonego na okładce. Szczerze gratuluję pomysłu i nieszablonowego podejścia do tematu - z tyłu nie znajdziemy zwyczajowego opisu, a raczej odniesiemy wrażenie, jakbyśmy czytali czyjś pamiętnik.

Moja ocena...

Biorąc pod uwagę zachowanie głównej postaci, tematykę jaką sobie narzuciła autorka oraz fakt, że jest to jej debiut literacki, moją oceną będzie 7/10. Jeśli ktoś lubi książki skupione na zachowaniu jednostki w świecie oraz jej postępowaniu i jednoczesnej analizie, to z pewnością odnajdą się w tej powieści. 

A za możliwość przeczytania oraz zrecenzowania chciałabym podziękować Wydawnictwu Czarna Owca.



września 24, 2018 No komentarze

Autor: Fiona Barton
Tytuł: "Dziecko" 
Gatunek: thriller psychologiczny
Rok wydania: 2018
Wydawnictwo: Czarna owca
Ilość stron: 544
Tłumaczenie: Agata Ostrowska
lutego 21, 2018 No komentarze

Autor: C. J. Tudor
Tytuł: "Kredziarz
Gatunek: thriller
Rok wydania: 2018
Wydawnictwo: Czarna Owca
Ilość stron: 384

lutego 07, 2018 No komentarze

Autor: Wiking Meik
Tytuł: "Hygge. Klucz do szczęścia"
Gatunek: poradnik
Rok wydania: 2017 
Wydawnictwo: Wydawnictwo Czarna Owca
Ilość stron: 288

"Zawsze znajduj czas na małe przyjemności, to z nich zbudowane jest duże szczęście"

To będzie moja pierwsza recenzja tego typu książki i nie jestem pewna czy do końca mi się uda dokonanie opinii: po pierwsze w miarę obiektywnej, a po drugie wyczerpującej.

Jeśli jeszcze nie wiecie, to za chwilę się dowiecie - nie przepadam za wszelkiego rodzaju poradnikami, z których atakują nas - czytelników tytuły w stylu jak mamy żyć, jak się ubrać by wyglądać modnie, jak naprawić związek, jak być zdrowym, jak zaoszczędzić czas, jak mieć zdrowe dzieci czy nawet jak zasznurować buta. Tytuły w tym stylu odrzucają mnie na samym wstępie i tego typu półki w księgarniach omijam bardzo szerokim łukiem. Czasem zastanawiam się, czy rzeczywiście takie pozycje mają grono wielbicieli i tzw. target.



Jakieś pół roku temu spotkałam się z przedziwnym pojęciem, które biło w oczy z praktycznie każdego bloga. Magiczne słowo - "HYGGE", które zapewne do dziś źle wymawiam. Wiele osób pisało "to takie hygge", "jak zrobić wieczór w  stylu hygge?", "jak zaprojektować dom w stylu hygge?", "uwielbiam hygge!". Hygge, hygge, hygge - wszędzie Hygge. Czy ludzie powariowali? Jakaś czarna magia? No nic, postanowiłam wgłębić się po czasie w temat, bo niedawno zaczęły mnie atakować z kolei książki o tej tematyce, które zaczęły pojawiać się na półkach jak grzyby po deszczu. Innymi słowy stała się modą na temat hygge. 

Biorąc książkę w rękę uderza w nas jedno - przepiękna okładka, bardzo designerska i taka... typowo skandynawska(jeśli wiecie co mam na myśli). Piękne na niej wytłoczenia dodatkowo sprawiają, że ma się chęć dłużej ją macać, dotykać i przyglądać się wzorom na niej. Kolejnym atutem tej pozycji jest niewątpliwie jej nieszablonowy rozmiar. Zdecydowanie mniejsza, w twardej oprawie. Na pewno nie zniszczy się podczas czytania i będziemy się z niej cieszyć latami.



Bardzo fajnie, że autor podzielił książkę na rozdziały, w których zawarł całe sedno i sens "hygge" w różnych dziedzinach życia.

"Popularne duńskie powiedzenie głosi, że nie ma złej pogody, jest tylko nieodpowiednie ubranie"

Ta pozycja jest nie tylko dla fanów "hygge", ale również dla osób chcących dowiedzieć się, czy rzeczywiście Duńczycy to naród szczęśliwy i na czym polega ich tajemnica szczęśliwości.

Przy tej książce spędziłam miło czas, poznałam kilka ciekawych trików, które w przyszłości na pewno zastosuję w domu i tak na prawdę to nie wiedziałam, że od kilku lat żyję właściwie zgodnie z duchem "hygge".


Ocena końcowa...

Jak dla mnie książka zasługuje na bardzo mocne 9/10, choć prawie się skłaniałam ku dziesiątce! a to o czymś świadczy. Nie znalazłam w niej chyba żadnego minusa i szczerze polecam! Przeczytajcie, a poznacie sekret szczęśliwości według Duńczyk, który może i Was przekona do zmiany trybu życia i podejścia do codzienności  :)

czerwca 26, 2017 No komentarze
Older Posts

Wyzwanie obieżyświata

Pod tym linkiem znajduje się więcej informacji na temat wyzwania czytelniczego, jakie sobie narzuciłam w 2019r.
Pewnie przejdzie ono również na 2020r., ale mimo wszystko zachęcam do zajrzenia na stronę :)

W I Ę C E J

Zajrzało tu już...

About me

About Me

Cześć!
Witaj w moim małym miejscu.
Serdecznie zapraszam cię do mojego świata, gdzie królują książki i filmy.
Zrób sobie herbatkę lub kawkę, złap za ciepły kocyk i spędź miło czas :)

Kasia, @czytamiogladam_pl

Instagram

Labels

10/10 2/10 3/10 4/10 5/10 6/10 7/10 8/10 9/10 film książka

Blog Archive

  • ▼  2021 (1)
    • ▼  września (1)
      • #192 Sekret Heleny | L. Riley
  • ►  2019 (33)
    • ►  listopada (2)
    • ►  października (1)
    • ►  września (1)
    • ►  sierpnia (3)
    • ►  lipca (3)
    • ►  czerwca (1)
    • ►  maja (6)
    • ►  kwietnia (2)
    • ►  marca (4)
    • ►  lutego (4)
    • ►  stycznia (6)
  • ►  2018 (97)
    • ►  grudnia (1)
    • ►  listopada (5)
    • ►  października (7)
    • ►  września (12)
    • ►  sierpnia (9)
    • ►  lipca (7)
    • ►  czerwca (6)
    • ►  maja (10)
    • ►  kwietnia (10)
    • ►  marca (10)
    • ►  lutego (9)
    • ►  stycznia (11)
  • ►  2017 (99)
    • ►  grudnia (9)
    • ►  listopada (10)
    • ►  października (11)
    • ►  września (11)
    • ►  sierpnia (13)
    • ►  lipca (15)
    • ►  czerwca (12)
    • ►  maja (8)
    • ►  kwietnia (8)
    • ►  marca (2)

Created with by ThemeXpose