facebook instagram
  • Home
  • Książki
  • Przeczytane książki
  • Filmy
  • O mnie
  • Contact
  • Freebies

Blog recenzencki o książkach i filmach.


Autor: Anna Kapes
Tytuł: "Martwe ciało Mavericka"
Gatunek: fantastyka
Rok wydania: 2017
Wydawnictwo: Novae Res
Ilość stron: 312

Cześć kochani,
dziś mam dla Was recenzję dość specyficznej pozycji z gatunku fantastyki, polskiej autorki, która debiutuje tą powieścią na rynku literackim. A zatem, do dzieła!

Troszkę o treści...

Pewnego dnia Rick Maverick powstaje z grobu i rusza w świat, szukając zemsty na mafii, która postanowiła się go pozbyć ze świata żywych w najgorszy z możliwych sposobów. Szkoda tylko, że niczego nie pamięta jak się tam znalazł i nie potrafi się w sobie zebrać: ma problemy ze skupieniem, chodzeniem oraz funkcjonowaniem. Na szczęście na ratunek przychodzi mu robal o pięknym i dźwięcznym imieniu Julio Antonio Fernando Antonio de Guillermo Cassivegna. Dodatkowo Rick poznaje na swej drodze piękną zombie Cillian, z którą postanawia dokonać rewolucji z potężną armią umarlaków... Jak to wszystko się skończy? Musicie koniecznie przeczytać, ażeby się dowiedzieć.


Moja opinia...

"Martwe ciało Mavericka" Anny Kapes jest literaturą fantastyczną. To połączenie zombie, czarów, magii o dość specyficznym podłożu(związanej ze śmiercią). Znajdziecie tu również takie postaci jak krasnoludy, syreny, harpie, wiedźmy czy też bogów. Świat przedstawiony jest niewątpliwie urozmaicony i pokolorowany do granic możliwości. Autorka puściła wodze fantazji i stworzyła między innymi takie miejsca wydarzeń jak Las Wagas(nie kojarzy się Wam ze znanym miastem?), Buenos Taras(to również?), dzielnice dość specyficzne i od razu przywodzące na myśl jaki element tam można znaleźć: Ślimaki, Glinka, Przeklęty Las, aż kończąc na barach: Triki Natury czy Torturum.

Niestety, jeśli mam być szczera to przez około siedemdziesiąt procent treści wynudziłam się jak mops. Dopiero przy ostatnich rozdziałach akcja przyspieszyła i tak się wkręciłam w historię, że zdziwiłam się, że to już jest koniec. Z początku było mi bardzo ciężko połapać się kto jest kim dla kogo. Wydaje mi się, że w tej pozycji znalazło się zbyt wielu bohaterów, wątków i połączeń pomiędzy miejscami, że ciężko mi było się skupić na głównej treści. I choć książka została podzielona na czternaście rozdziałów, to wśród nich były kolejne podziały, przeskakujące z miejsca na miejsce i tworzące lekki zamęt oraz chaos w przekazie.



Co ciekawe, książka jest reklamowana jako pełna humoru i ironii. Och, ironii jest aż nadto, ale z humorem bym polemizowała. Nie do końca to chyba był ten rodzaj śmieszności, który by do mnie przemawiał, ale być może trafi w Wasze gusta, dlatego całkowicie jej nie neguję i zostawiam otwartą furtkę.

"Gdy świat wygląda jak wielka gruda brudu zawieszona w przestrzeni, która nic nie robi, tylko gnije i śmierdzi, trzeba szukać dziur. I tymi dziurami można uciec albo od nich zacząć kopać. Wejść w ich środek i zagnieździć się tam, a potem czekać, aż zauważą zmianę."

Niewątpliwym plusem tej pozycji jest bardzo dobry styl w jakim została napisana(i pomyśleć, że autorka tą powieścią dopiero debiutuje!). Nie ma zbyt wielu fragmentów z samym opisem ciągnącym się na kilka stron. Treść została zrównoważona dialogami. Nie znalazłam również żadnych błędów logicznych, co również uważam za niewątpliwy atut, szczególnie u osób stawiających swoje pierwsze kroki we własnych powieściach.

Kolejnym plusem i chyba to był element przeważający, dla którego sięgnęłam po "Martwe ciało Mavericka" była okładka. Przepiękna kolorystycznie, lekko bajkowa. Na pierwszy rzut oka widać, że będziemy mieć styczność z zombiakami. Gratuluję wydawnictwu jak i grafikowi pomysłu! Okładka kusi, zwraca na siebie uwagę i na pewno niejedna osoba w księgarni sięgnęła po nią, aby przeczytać opis z czystej, niewymuszonej ciekawości.

"Piękno to wybór. I nie zależy tylko od wyglądu."

Ocena końcowa...

"Martwe ciało Mavericka" jest dobrą pozycją, łączącą ze sobą zarówno elementy fantastyki z przygodą. Każdy fan zombie na pewno się w niej zakocha i uzna ją za ciekawą książkę powiększającą jego zbiór na półce. Pomimo mojego zastrzeżenia do humoru i mnogości bohaterów, uważam że książka zasługuje na ocenę 7/10, bo nie uważam ażeby była to słaba pozycja. Była dość specyficzna i momentami dziwna, ale zasługująca na wysoką ocenę ze względu na przedstawiony w niej świat oraz ciekawą historię. Polecam fanom podobnej tematyki!

Za egzemplarz serdecznie dziękuję Wydawnictwu Novae Res.


lipca 07, 2017 No komentarze
Older Posts

Wyzwanie obieżyświata

Pod tym linkiem znajduje się więcej informacji na temat wyzwania czytelniczego, jakie sobie narzuciłam w 2019r.
Pewnie przejdzie ono również na 2020r., ale mimo wszystko zachęcam do zajrzenia na stronę :)

W I Ę C E J

Zajrzało tu już...

About me

About Me

Cześć!
Witaj w moim małym miejscu.
Serdecznie zapraszam cię do mojego świata, gdzie królują książki i filmy.
Zrób sobie herbatkę lub kawkę, złap za ciepły kocyk i spędź miło czas :)

Kasia, @czytamiogladam_pl

Instagram

Labels

10/10 2/10 3/10 4/10 5/10 6/10 7/10 8/10 9/10 film książka

Blog Archive

  • ▼  2021 (1)
    • ▼  września (1)
      • #192 Sekret Heleny | L. Riley
  • ►  2019 (33)
    • ►  listopada (2)
    • ►  października (1)
    • ►  września (1)
    • ►  sierpnia (3)
    • ►  lipca (3)
    • ►  czerwca (1)
    • ►  maja (6)
    • ►  kwietnia (2)
    • ►  marca (4)
    • ►  lutego (4)
    • ►  stycznia (6)
  • ►  2018 (97)
    • ►  grudnia (1)
    • ►  listopada (5)
    • ►  października (7)
    • ►  września (12)
    • ►  sierpnia (9)
    • ►  lipca (7)
    • ►  czerwca (6)
    • ►  maja (10)
    • ►  kwietnia (10)
    • ►  marca (10)
    • ►  lutego (9)
    • ►  stycznia (11)
  • ►  2017 (99)
    • ►  grudnia (9)
    • ►  listopada (10)
    • ►  października (11)
    • ►  września (11)
    • ►  sierpnia (13)
    • ►  lipca (15)
    • ►  czerwca (12)
    • ►  maja (8)
    • ►  kwietnia (8)
    • ►  marca (2)

Created with by ThemeXpose