facebook instagram
  • Home
  • Książki
  • Przeczytane książki
  • Filmy
  • O mnie
  • Contact
  • Freebies

Blog recenzencki o książkach i filmach.



Autor: Y. Yazawa
Tytuł: "Okagesama. Japoński przepis na dobre życie" 
Gatunek: poradnik
Rok wydania: 2018
Wydawnictwo: Buchmann
Ilość stron: 223
Tłumaczenie: K. Iwańska, R. Masna, M. Komorowska

Cześć kochani,
dziś zapraszam Was do jednego z lepszych krajów, gdzie poziom życia czy też kultura świadczą o niewiarygodnym wręcz złożonym systemie społecznym, który nie tylko potrafił się dopasować, ale również potrafił połączyć ze sobą tradycję z nowinkami technologicznymi. Japonia! Kraj o wielu twarzach, który albo pokochamy całym sercem, albo się zrazimy przez jej dziwactwa. Serdecznie zapraszam!

Krótko o treści...

"Okagesama, czyli dzięki tobie.
Japończycy używają tego zwrotu na okrągło. Jeśli ktoś zauważy, że wykurowałeś się z przeziębienia, możesz odpowiedzieć „Okagesama”, czyli z grubsza „Wyzdrowiałem dzięki tobie”, nawet jeśli ta osoba nie miała z tym nic wspólnego. „Okagesama” nie odnosi się do faktycznej przyczyny czy wkładu rozmówcy, lecz związku łączącego was ze względu na przynależność do tej samej społeczności."


Moja opinia...

Japonia jest bardzo specyficznym krajem i jednocześnie typowym państwem wyspiarskim. Niby oddalone od stałego lądu, ale jednocześnie wpływy z innych kultur są wyczuwalne na każdym kroku. Kraj, który jednych będzie fascynował, natomiast innych zadziwiał.

Kiedy na rynku wydawniczym pojawiają się kolejne nowinki odnośnie Azji Dalekowschodniej, zawsze podnoszę obie ręce, że chcę daną pozycję koniecznie przeczytać, zapoznać się, zrecenzować! Tak też było z książką "Okagesama. Japoński przepis na dobre życie" autorstwa Y. Yazawa i wydanej nakładem Wydawnictwa Buchmann.

Pierwsze co się na pewno rzuca w oczy to samo wydanie. Minimalistyczna, przecudowna twarda okładka, z przepiękną wklejką w środku. Cała pozycja utrzymana jest według znanego architekta M. van der Rohe, który kiedyś powiedział "mniej znaczy więcej", co nie znaczy że tekstu samego w sobie jest mało. O nie! Oprócz mnóstwa informacji(konkretnej treści bez upiększania i lania wody) znajdziemy tu mnóstwo cudownych zdjęć oraz grafik. Całość jest przemyślana i mogę się jedynie wypowiadać w superlatywach na temat pomysłu odnośnie wydania.



Nie jest to typowy poradnik na temat danego kraju, czyli co zwiedzić, gdzie się udać do hotelu czy też gdzie zjeść. O nie... Tu znajdziemy przewodnik w postaci zarysu w pigułce powiększony o kulturę, sztukę a nawet o obyczaje danej społeczności. Książka ta sprawia, że przenosimy się dosłownie do kraju kwitnącej wiśni. "Okagesama..." wielu aspektów nie porusza, nie dowiemy się na temat wielu dziwactw Japończyków, ale skoro jest to książka o "przepisie na dobre życie" toteż zwalam to na karb tego właśnie hasła.
Każda kolejna strona przenosi nas w zakres innej tematyki okraszonej zdjęciem. Podczas jej lektury nie czuć kompletnie zmęczenia treścią oraz wielokrotnie miałam chęć delektowania się informacjami oraz zdjęciami.
Pozycja jest napisana prostym językiem, który będzie zrozumiały nawet dla laika nieobytego z państwem kwitnącej wiśni. Od razu w tekście są tłumaczone trudniejsze wyrazy, dzięki czemu nie musimy błądzić po tekście szukając przypisów.

Dla kogo?

Jest to idealna pozycja dla osoby, która do tej pory nie miała większej styczności z Japonią. Tu się dowie nie tylko paru informacji o większych miastach, dostanie w pigułce zarys historii i dowie się czegoś więcej o kulturze i obyczajach. Osoba, która już co nie co wie, może poczuć się delikatnie zawiedziona przekazanymi w tej książce treściami, choć nawet ja(troszkę już obywa w temacie) znalazłam w niektórych tematach świeże spojrzenie. 

Moja ocena...

Za oprawę graficzną, za treść, za to w jaki sposób całość została ukazana, książka zdecydowanie zasługuje na 9/10! Dawno już nie czytałam książki, która byłaby dopracowana w takich detalach!
Zdecydowanie polecam!

Za możliwość przeczytania oraz zrecenzowania chciałabym podziękować Wydawnictwu Buchmann.


marca 28, 2019 No komentarze

Autor: G. Delacourt
Tytuł: "Widać było tylko szczęście" 
Gatunek: obyczaj
Rok wydania: 2019
Wydawnictwo: Drzewo Babel
Ilość stron: 252
Tłumaczenie: W. Dłuski

Cześć kochani,
dziś, wieczorową porą dla Was nie lada gratkę, bowiem powieść obyczajową, pokroju dramatu rodzinnego, która niewątpliwie chwyta za serce i daje ogrom ładunku emocjonalnego, zachęcającego do przemyśleń. Serdecznie zapraszam do lektury mojej opinii na jej temat!

"Szczęście tak oszałamia, ma taką moc, że zwycięża wszystko. Wstydliwość. Lęki. Może być tak bolesne, że zachwieje człowiekiem. Dokładnie tak samo jak nieszczęście. Ale nie mówi się tego nigdy z obawy, że świat nie będzie ufał szczęściu. Bo wtedy wszystko by się zawaliło. Bo wszyscy stalibyśmy się dzikimi bestiami pożerającymi się wzajemnie."

Krótko o treści...

O dzieciństwie, które nas kształtuje. O miłości, która nas okalecza. O przebaczeniu i odkupieniu, które mimo wszystko są możliwe. Tryptyk życia pewnej rodziny.



Moja opinia...

Od samego początku, od pierwszych stron, od przeczytania opisu, czułam podświadomie, że "Widać było tylko szczęście" G. Delacourt'a nie będzie należała do najłatwiejszych powieści, która wpadła w ręce.
Moja intuicja w tym przypadku mnie nie zawiodła i choć do lektury zabierałam się z lekkim ociąganiem, to teraz kompletnie nie żałuję czasu spędzonego w trudnym portrecie rodzinnym, który wciąga czytelnika w najgorsze zakamarki emocjonalnej karuzeli.

"Zrozumieć to zrobić krok olbrzyma ku drugiemu człowiekowi. To początek przebaczenia."

Z jednej strony jest to powieść o miłości. Zgadza się, ale pamiętajmy, że miłość ma wiele twarzy i nawet jeśli się tego nie spodziewamy, może nam zadać cios, po którym ciężko się będzie otrzepać i przejść do porządku dziennego.
Z drugiej zaś strony znajdziemy tu przebaczenie, które stanowi potężną drogę nie tylko oprawcy, ale też przede wszystkim ofiary. Ale przede wszystkim odkryjemy dwa różne spojrzenia na dzieciństwo, które kształtowały charaktery naszych bohaterów.



Język w powieści G. Dalacourt'a nie należy do najtrudniejszych, a wręcz da się z nim zaprzyjaźnić podczas czytania. Pochodzi on raczej z gatunku dosadnej narracji, która oprócz opowiadania rzeczywistości stara się w nadmierny sposób nie wpływać na nasze przeżycia wewnętrzne. Pozostawia nam pole do przemyśleń, do kontemplacji, niczego nam nie narzuca, a jednocześnie sprawia, że całą powieść przeżywamy w środku.

Ogromną zaletą w "Widać było tylko szczęście" jest, oprócz świetnej szaty graficznej na okładce, wartość techniczna tej pozycji. Krótkie rozdziały sprawiają, że połykamy książkę strona, za stroną, ani się oglądając kiedy docieramy do końca. Zdecydowanie, wpływają one na szybkość czytania czytelnika i nie męczą, bo trzeba tu zaznaczyć, jest w tej książce wiele fragmentów narracyjnych, przez co może niejedną osobę znużyć.
Zaskakujące było w tej powieści to, że niekiedy brakowało znaków interpunkcyjnych, przez co musiałam dwukrotnie dany fragment przeczytać, aby zrozumieć sens i aby jednocześnie odezwał się w mojej głowie głos czytające dane słowa. Po drugim przeczytaniu zwykle wyczuwałam intencję autora i wręcz rozumiałam skąd taki, a nie inny zamysł.


Dla kogo?

Zdecydowanie dla miłośników prozy Marcina Wichy. Znalazłam dużo analogii pomiędzy autorami, przez co, jeśli czytaliście coś M. Wichy, to i G. Delacourt sprawi Wam ogromną przyjemność podczas lektury!

Moja ocena...

Zdecydowanie 9/10. Jest to zdecydowanie jedna z tych powieści, która skłania do refleksji po odłożeniu jej na półkę. Nie jest to proza łatwa, ale za to, coś w środku się we mnie otworzyło, coś co sprawiło, że zapragnęłam dokonać własnej analizy dzieciństwa. Polecam Wam z całego serca, bo takich książek na naszym rodzimym rynku jest zdecydowanie za mało!

A za możliwość przeczytania i zrecenzowania, chciałabym serdecznie podziękować Wydawnictwu Drzewo Babel!


marca 05, 2019 No komentarze

Cześć kochani,
troszkę spóźnione, ale w końcu są - zapowiedzi na marzec - czyli książki, które najbardziej mnie zainteresowały pod względem opisu a może i Wam coś wpadnie w oko. Nie ma dużo książek, ale wydaje mi się tak ogólnie rzecz biorąc, że marzec jest troszkę skromniejszy pod tym względem od lutego, czy nawet kwietnia, w którym już upatrzyłam sobie kilka fajnych zapowiedzi. Ale nie zapeszając, serdecznie zapraszam do zapoznania się z zapowiedziami marcowymi :)



Ucho van Gogha | B. Peters
Wydawnictwo: Znak
Data premiery: 06.03

Opis:
Odkrycia autorki trzymane w tajemnicy do dnia premiery!
Poniedziałek 23 grudnia 1888 roku – Vincent van Gogh obcina sobie ucho. To nie jest zwykłe samookaleczenie. To akt, który go zdefiniował.
Bernadette Murphy dokonuje przełomowych odkryć. Przedstawia, co dokładnie wydarzyło się w Arles. Dlaczego artysta u szczytu swoich mocy popełnia tak brutalny czyn? Kim była tajemnicza Rachel, której dał makabryczny prezent?
Autorka przekonująco rekonstruuje świat, w którym malarz się poruszał – świat prostytutek, kolegów artystów, inspektorów policji, mieszkańców miasteczka, bywalców kawiarni i Żółtego Domu. To fascynująca historia ostatnich lat życia van Gogha, w których stworzył swoje najlepsze dzieła. To wciągająca zagadka detektywistyczna i portret malarza zbliżającego się coraz bardziej do wielkości, a jednocześnie podążającego w stronę szaleństwa.


Drive | K. Stewart
Wydawnictwo: Filia
Data premiery: 06.03

Opis:
Muzyka... najwierniejsze odbicie serca.
Przeciętna piosenka trwa trzy i pół minuty. Może sprawić, że zatrzymasz się, zamrugasz i pomyślisz o przeszłości lub przeniesie cię do rozrywających serce wspomnień.
W szczytowym okresie kariery miałam wszystko, czego pragnęłam i wiodłam wymarzone życie. Odnalazłam swoje tempo, wpadłam we właściwy rytm, ale jakiś czas później odebrałam telefon, który sprawił, że wszystko przepadło.
Widzisz, moje ulubione piosenki potrafiły się na siebie nakładać i grać równocześnie. Zakochałam się w melodii jednego mężczyzny a słowach drugiego. Jeśli chodzi jednak o podkład muzyczny naszego życia, to czy ktokolwiek potrafiłby wybrać ulubioną piosenkę? I właśnie po to, by wyzbyć się wątpliwości, zrezygnowałam z miejsca w pierwszej klasie samolotu i postawiłam na jazdę samochodem i przemyślenia.
Dwa dni.
Jedna playlista.
I długa droga do domu, do czekającego na mnie mężczyzny.


Bez żalu | M. Sheridan
Wydawnictwo: Edipresse
Data premiery: 06.03

Opis:
W chwili gdy jedenastoletnia Jessica Creswell poznaje niewiele od niej starszego Callena Hayesa, wie, że jest on jej upragnionym, zranionym księciem. Niedługo potem zawiązuje się między nimi serdeczna przyjaźń, oboje stają się dla siebie wytchnieniem od trosk rodzinnych, a wagon kolejowy, w którym się spotykają – bezpiecznym, magicznym schronieniem, ucieczką od świata. Jest tak do dnia, w którym Callen ją całuje... a następnie znika bez słowa z jej życia.
Wiele lat później on zostaje sławnym kompozytorem, ona tłumaczką z języka starofrancuskiego. Będąc we Francji, niespodziewanie na siebie wpadają. Akurat wtedy, gdy Callen przeżywa kryzys twórczy. Nikt nie wie, że jego muzyka tkwi uwięziona głęboko w nim, strzeżona przez wewnętrzne demony. I że jest tylko jedna osoba, która może pomóc mu odnaleźć natchnienie i uporać się z upiorami z przeszłości – Jessica.
A jednak ich ścieżki na dobre się rozeszły. Dzieli ich zbyt wiele błędów, sekretów, kłamstw. I łączy tylko jedno instynktowne pragnienie – pożądanie, które niebezpiecznie zaczyna przekształcać się w miłość...


Córka zegarmistrza | K. Morton
Wydawnictwo: Albatros
Data premiery: 06.03

Opis:
Ojciec wołał na mnie Birdie, mawiał, że jestem jego małym ptaszkiem. Dla wszystkich byłam jego dzieckiem, córką zegarmistrza. Edward nazywał mnie swoją muzą, przeznaczeniem. Ludzie pamiętają mnie jako złodziejkę, oszustkę, tę, która miała się za lepszą od innych i nie była niewiniątkiem. Nikt już nie pamięta mojego prawdziwego imienia. I nikt nie wie, co naprawdę stało się tamtego lata.
Latem 1862 roku grupa młodych artystów, którym przewodził utalentowany i pełen pasji Edward Radcliffe, przybyła do Birchwood Manor w malowniczym Oxfordshire. Planowali spędzić miesiąc na łonie natury, szukając inspiracji. Ale ich pobyt na prowincji właśnie dobiega końca: jedna z uczestniczek wyprawy została zastrzelona, druga zniknęła – podobnie jak pewna bezcenna pamiątka rodowa – a życie Edwarda Radcliffe'a legło w gruzach.
Ponad 150 lat później Elodie Winslow, młoda archiwistka z Londynu, odnajduje skórzaną torbę, a w niej dwa pozornie niezwiązane ze sobą przedmioty: zdjęcie w kolorze sepii, przedstawiające zniewalająco piękną kobietę w wiktoriańskim stroju, i szkicownik artysty z rysunkiem domu z dwuspadowym dachem, stojącego w zakolu rzeki.
Dlaczego Birchwood Manor wydaje się Elodie tak znajome? Kim jest młoda kobieta na fotografii? Czy kiedykolwiek pozna jej tajemnicę?
"Córka zegarmistrza" jest historią o skrywanym sekrecie, okrutnym morderstwie, zuchwałej kradzieży, sztuce, miłości i stracie, opowiedzianą głosem Birdie Bell – córki zegarmistrza, która była świadkiem i uczestnikiem tamtych dramatycznych wydarzeń.


Wojna i Miłość. Katarzyna i Igor | J. M. Kaleta
Wydawnictwo: Otwarte
Data premiery: 13.03

Opis:
Poznali się na balu z okazji imienin carowej Aleksandry. To był pierwszy bal polskiej szlachcianki Katarzyny Jaxa-Raweckiej. Miała zaledwie siedemnaście lat, burzę niesfornych loków, a wieczorowa suknia uszyta z kremowej delikatnej tkaniny podkreślała jej smukłe kształty. Przetańczyła cały wieczór z carskim dragonem, porucznikiem Igorem Kaledinem. Gdy usłyszała od niego: "Cały mój świat to ty", nie przypuszczała, że będzie musiała zdusić w zarodku kiełkującą w jej sercu miłość.
Nad Europę nadciągały bowiem ciemne chmury. Słychać było pierwsze pomruki Wielkiej Wojny...
Polski romans historyczny, jakiego jeszcze nie było! Wystawiona na ciężką próbę miłość Katarzyny i Igora splata się z dramatycznymi losami rodziny Jaxa-Raweckich, których wojenny czas rozdzielił i ubrał w mundury wrogich armii.


Dziewczyna z wieży | K. Arden
Wydawnictwo: Muza
Data premiery: 13.03

Opis:
W średniowiecznej Rusi młoda kobieta ma niewielki wybór: małżeństwo albo życie w klasztorze. Wasia wybierze trzecią drogę: magię.
Na dworze Wielkiego Księcia Moskiewskiego trwają walki o władzę i narastają niepokoje. Tymczasem na okoliczne wsie napadają bandyci, którzy podpalają domy i porywają dziewczynki. Wielki Książę i jego wierny druh, brat Aleksander, wyruszają, by pokonać rozbójników. Po drodze spotykają młodzieńca na wspaniałym koniu. Jedynie Sasza, mnich wojownik, rozpoznaje w tym znakomitym jeźdźcu swoją młodszą siostrę, Wasię, w rodzinnej wiosce uznaną za zmarłą oraz za czarownicę. Kiedy jednak dziewczyna sprawdza się w walce, Sasza dochodzi do wniosku, że musi zachować w tajemnicy jej tożsamość – być może jedynie Wasia zdoła ocalić Moskwę przed zagrożeniami zarówno ze strony ludzi, jak i tajemnych mocy...
Piękna zimowa opowieść, pełna magii, potworów i problemów związanych z dorastaniem.
Powyższy opis pochodzi od wydawcy.


Tajemnice Korei Północnej | D. Tudor, J. Pearson
Wydawnictwo: W.A.B.
Data premiery: 13.03

Opis:
Większości ludzi Korea Północna kojarzy się z reżimem politycznym, prześladowaniami i kultem przywódcy kraju, Kim Dzong Una. Książka ta to kopalnia ciekawych informacji na temat współczesnego życia w tym kraju. Można się z niej dowiedzieć między innymi, że Korea Kimów produkuje własne tablety, marki Samijon, ale nie mają one funkcji Wi-Fi. Około 70–80 proc. mężczyzn codziennie pije alkohol. Studenci uniwersytetu w Pjongjangu mieszkają z rodzicami, więc chętnie wyjeżdżają na czyn społeczny na wieś – mogą spotkać się z rówieśnikami i trochę poimprezować. Najpopularniejszym narkotykiem w Korei Północnej jest metaamfetamina – pamiątka z czasów, kiedy reżim zapełniał swój skarbiec, wytwarzając ten narkotyk i handlując nim. Przyrodni brat Kim Dzong Ila był ambasadorem w Polsce. I tak dalej – ciekawostka za ciekawostką.


Tysiąc idealnych nut | C. G. Drews
Wydawnictwo: Zielona Sowa
Data premiery: 13.03

Opis:
Pełna emocji opowieść o muzyce, przemocy, ale i nadziei.
Beck nienawidzi swojego życia, swojej brutalnej matki, swojego domu. Nade wszystko jednak nienawidzi gry na fortepianie, do której zmusza go jego matka godzina po godzinie, dzień po dniu. On nigdy nie zagra tak, jak wtedy, gdy choroba zakończyła jej karierę, czyniąc ją zgorzkniałą. Ale Beck jest zbyt przestraszony, aby przeciwstawić się swojej matce i ujawnić swoją prawdziwą pasję, którą jest komponowanie własnej muzyki. Najmniejsza sugestia buntu z jego strony kończy się przemocą.
Kiedy Beck spotyka August, dziewczynę pełną życia, śmiechu i energii, zaczyna budzić się w nim miłość i przebłyskuje w nim myśl o ucieczce przed bolesną egzystencją. Czy odważy się sięgnąć po wolność?


Dziennik 29 | D. Chassapakis
Wydawnictwo: Foxgames
Data premiery: 13.03

Opis:
Minął 28 tydzień tajnych prac wykopaliskowych, które miały przybliżyć ludzkość do poznania sekretu obcej cywilizacji. W 29 tygodniu stało się jednak coś niezwykłego! Zniknął cały zespół, pozostawiając po sobie jedynie dziennik. Twoim zadaniem będzie rozwikłanie tej tajemnicy. Rozwiązuj zagadki i łamigłówki, aby zdobyć kolejne klucze i móc kontynuować rozgrywkę. Dziennik 29 to interaktywna książka, która jest równocześnie grą pełną niespodzianek. Czy odważysz się podjąć wyzwanie?



Gabriel | J. L. Armentrout
Wydawnictwo: Filia
Data premiery: 20.03

Opis:
Nicolette Besson nie sądziła, że kiedykolwiek wróci do posiadłości de Vincentów w Luizjanie, gdzie serce niegdyś złamał jej sam Gabriel de Vincent. Ucieczka przed wspomnieniami, a tym bardziej przed przystojnym Gabem jest znacznie trudniejsza, niż Nikki zakładała. Zwłaszcza, że wydaje się on zdeterminowany, by przebywać w jej towarzystwie tak często, jak to tylko możliwe.
Gabriela przez lata dręczyły wyrzuty sumienia z powodu tego, jak potraktował Nikki. Pragnął jej, ale nie było to właściwe. Nagle wszystko się zmieniło. Gabe nie ma już przed sobą dobrze mu znanej dziewczyny – widzi teraz bystrą, utalentowaną i nieziemsko piękną kobietę... którą w dodatku ktoś prześladuje. Młody de Vincent zrobi wszystko, żeby ją chronić i powstrzymać wiszącą nad rodem klątwę, nim ta ponownie uderzy.


I jak, znaleźliście coś dla siebie?
Pozdrawiam
Kasia, @czytamiogladam_pl
marca 02, 2019 No komentarze

Cześć kochani,
w związku z tym, że nie samymi książkami człowiek żyje, postanowiłam dorzucić cykliczny wpis dotyczący filmów i ich premier - w końcu nazwa zobowiązuje. A zatem, z lekkim poślizgiem dwumiesięcznym, serdecznie zapraszam Was na pierwszy tego typu wpis dotyczący tego, co znajdziemy w marcu w kinach. Wśród wielu dość miernych filmów, starałam się wyłuskać te lepsze, na które rzeczywiście warto zwrócić uwagę i choć część z nich miała już swoją premierę, to jak zwykle, nie wiedzieć czemu Polska jest sto lat za murzynami...
Serdecznie zapraszam!

1. "To właśnie życie"


Gatunek: melodramat
Opis: 
Złożona z kilku nowel historia rodziny z Nowego Jorku, której losy znaczone są licznymi tragediami. Punktem wyjścia tej opowieści jest pytanie co by było gdyby: gdyby rodzice nigdy się nie spotkali, gdyby nie doszło do wypadku, gdyby ktoś w porę zauważył pędzący autobus. Reżyser Dan Fogelman zwraca uwagę na kruchość ludzkiego życia i na to, że z kluczowymi decyzjami nie warto zwlekać, bo w końcu może być za późno.

2. "Wspomnienie lata" (PL)



Gatunek: obyczaj
Opis:
Koniec lat 70. w Polsce. Wakacyjny gwar podmiejskiego kąpieliska miesza się z dźwiękami przeboju Anny Jantar. "Wspomnienie lata" to intymna podróż do odchodzącego świata dzieciństwa widzianego oczami 12-letniego Piotrka. Pod wpływem zmieniającej się relacji z matką i pierwszego zauroczenia chłopiec musi skonfrontować się z zupełnie nowymi dla siebie uczuciami, dokonać pierwszych dorosłych wyborów i zmierzyć się z ich konsekwencjami.

3. "Wszyscy wiedzą"



Gatunek: Dramat
Opis:
Po wielu latach nieobecności Laura (Cruz) wraz z dwójką dzieci powraca do rodzinnego miasteczka w Hiszpanii na wesele siostry. Podczas hucznej zabawy spotyka Paco (Bardem), swoją wielką, pierwszą miłość. Imprezę przerywa zniknięcie Irene, nastoletniej córki Laury. Przy okazji poszukiwań na jaw wychodzą rodzinne tajemnice, o których wszyscy woleliby zapomnieć. W upalnym, sennym miasteczku pod powierzchnią czai się mrok. Wszyscy są podejrzani.


4. "High life"



Gatunek: sci-fi, dramat
Opis: 
W odległym kosmosie, poza układem słonecznym, na pokładzie statku kosmicznego żyje astronauta Monte i jego córeczka Willow. Monte nie został ojcem z własnej woli. Był w grupie więźniów, którzy dostali szansę wzięcia udziału w podróży w przestrzeń kosmiczną wiedząc, iż nigdy z niej nie wrócą. Zdecydował się, bo wolał to niż śmierć w więzieniu. Willow urodziła się już na statku. Samotny, zdyscyplinowany twardziel opiekuje się córką i powoli odkrywa, czym jest miłość. Przez kolejne lata lecą w stronę czarnej dziury - miejsca, w którym czas i przestrzeń przestają istnieć.


5. "Girl"



Gatunek: dramat
Opis: 
Piętnastoletnia Lara zrobi wszystko, by spełnić swoje marzenia. Chce zacząć naukę w prestiżowej szkole baletowej i zrobić karierę baleriny. Marzy o czymś jeszcze - o wydostaniu się z chłopięcego ciała, w którym uwięziona jest wrażliwa dziewczyna.


6. "Dumbo"



Gatunek: familijny.
Opis:
Dumbo to mały słonik o nienaturalnie wielkich uszach, który przy pomocy zaprzyjaźnionej myszki uczy się wiary w siebie.


7. "The aftermath"



Gatunek: melodramat, wojenny
Opis:
Powojenne Niemcy, rok 1946. Rachael Morgan (Keira Knightley) przybywa do zrujnowanego Hamburga w środku mroźnej zimy, by dołączyć do swego męża, Lewisa (Jason Clarke), brytyjskiego pułkownika, któremu powierzono zadanie odbudowania miasta. Gdy tylko przekraczają próg nowego domu, Rachael ze zdumieniem odkrywa, że Lewis podjął zaskakującą decyzję: pozwolił, by dzielili wspaniałe domostwo z jego poprzednim właścicielem, niemieckim wdowcem (Alexander Skarsgård) i jego zbuntowaną córką. W pełnej napięcia atmosferze wrogość i smutek szybko ustępują miejsca namiętności i zdradzie.


8. "Przedszkolanka"



Gatunek: dramat.
Opis:
Kiedy Lisa przypadkiem odkrywa geniusz poetycki swojego pięcioletniego ucznia, postanawia wziąć sprawy w swoje ręce i zrobić wszystko, aby nie został zmarnowany. 



9. "Pięć stóp od siebie"



Gatunek: dramat, romans.
Opis:
Historia wyreżyserowana przez Justina Baldoniego (Jane the Virgin, Krwiożercze szczęki) opowiada historię nastolatków chorych na mukowiscydozę, którzy poznają się w szpitalu i zakochują w sobie. Na przeszkodzie stoi jednak ich zdrowie, ponieważ zgodnie z zaleceniami nie powinni przebywać w swoim otoczeniu, kategorycznie nie mogą się też dotykać. Odległość, jaką muszą zachować, to właśnie tytułowe Five Feet Apart, czyli Pięć stóp od siebie.


Koniecznie dajcie znać w komentarzach czy coś zwróciło Waszą uwagę. Ja się szczególnie czaję na "Dumbo", aby móc porównać z oryginalną animacją oraz na cudowną chemię pomiędzy K. Knightley i A. Skarskgard w "The aftermath" a także "Pięć stóp od siebie" który został przełożony z książki na duży ekran - po cichu liczę na lepszą wersję "Gwiazd naszych wina" :)

Pozdrawiam,
Kasia, czytamiogladam.pl
lutego 25, 2019 No komentarze

Autor: A. J. Finn
Tytuł: "Kobieta w oknie"
Gatunek: thriller
Rok wydania: 2018
Wydawnictwo: W.A.B.
Ilość stron: 416
Tłumaczenie: Jacek Żuławnik

Cześć kochani, 
Dziś chciałabym się z Wami podzielić opinią na temat niedawno przeczytanej powieści A. J. Finna "Kobieta w oknie". Myślę, że jeśli nie czytaliście jeszcze tej pozycji, to moja opinia może Wam co nieco naświetlić w tym temacie. Miłego czytania :) 


Krótko o treści...


Czy zawsze można wierzyć własnym oczom? Anna Fox straciła wszystko: szczęśliwą rodzinę, pracę oraz zdrowie. Od miesięcy nie postawiła stopy za progiem domu. Całe dnie spędza w Internecie, przed telewizorem lub szpiegując sąsiadów za pomocą aparatu fotograficznego. Pozbawiona własnego życia coraz bardziej zaczyna przeżywać cudze… Najwięcej uwagi poświęca Russellom, rodzinie nowej w tej okolicy i tak podobnej do tej, którą jeszcze niedawno sama miała. Jednak pewnej nocy widzi coś, czego nie powinna oglądać. Jej świat się rozpada, a na jaw wychodzą szokujące sekrety. Co jest prawdą, a co zmyśleniem? Kto jest w niebezpieczeństwie, a kto panuje nad sytuacją?

Moja opinia...


Zważywszy, że jest to moje pierwsze zetknięcie z tym autorem, muszę jednoznacznie stwierdzić, że A. J. Finn zaskoczył mnie stylem pisania. Był on dość  dynamiczny, ale też bardzo specyficzny i momentami wymagający większego skupienia na tekście. 


"Kobieta w oknie" została napisana z perspektywy głównej bohaterki - Anny Fox. Znamy jej myśli, problemy, pragnienia. Wchodzimy do jej głowy w bardzo intymny sposób, który nie każdemu czytelnikowi może przypaść do gustu. Autor powolutku, strona po stronie, wciąga nas w specyficzny klimat powieści. Stajemy się biernym widzem życia głównej bohaterki. Patrzymy jej oczami na otaczający ją świat i psychiczne problemy jakie nią targają. Jest to bardzo interesujący zabieg na jaki zdecydował się A. J. Finn - nie każdemu może to się spodobać.

Zachowanie głównej bohaterki może denerwować, jednakże kiedy poznajemy motywy jej zachowania podczas czytania, z czasem delikatnie zyskuje w naszych oczach. Jest to osoba po przejściach, po stracie, która poprzez odpowiednią terapię stara się odżyć, opanować lęki, ale jednocześnie ciągle zatraca się w swoich problemach natury psychicznej. 


Mam problem z tą powieścią. Z jednej strony intrygujący klimat utrzymany w "Kobiecie w oknie" jest zdecydowanie warty, aby zainteresować się tą lekturą. Przez większość czasu główny wątek trzyma w napięciu, zaskakuje zmiennością akcji, ale też warto w tym miejscu wspomnieć, iż powieść jest napisana w dość szarpany sposób. Z drugiej zaś, są w tej książce momenty oddechu, wręcz nudy, która może odtrącić czytelnika od dalszej lektury - fragmenty, które tak naprawdę nic nie wnoszą do treści, a pokazują obraz kobiety upadłej po stracie najbliższych. 
Uwagę należy zwrócić na zakończenie w tej powieści. Jest dość zaskakujące, energetyczne, a jednocześnie autor daje nam pstryczka w nos i gra na naszych emocjach. 

Moja ocena...


Czas na ocenę końcową, która w tym przypadku sprawiła mi ogromny kłopot. "Kobieta w oknie" została napisana w bardzo specyficzny sposób, który sprawia, że chłoniemy stronę za stroną. Książka wciąga nas w główny wątek, obserwujemy losy Anny i choć trochę czujemy do niej sympatię. Jednak ukazanie negatywnych cech głównej bohaterki, a także rozciagnięcie poszczególnych wątków do granic możliwości, sprawia iż tak naprawdę książka ta nie znajdzie zbyt wielu zwolenników.  
Jak dla mnie "Kobieta w oknie" A. J. Finna zasługuje na uczciwe i mocne 7/10 oraz mimo wszystko mogę ją Wam polecić, choć mam świadomość, iż niekoniecznie przypadnie do gustu wielu czytelnikom. 

A za możliwość przeczytania i zrecenzowania tej powieści chciałabym serdecznie podziękować Wydawnictwu W.A.B.



marca 26, 2018 No komentarze

Autor: Kim Holden
Tytuł: "Gus"
Gatunek: new adult
Rok wydania: 2016
Wydawnictwo: Filia
Ilość stron: 504
Tłumaczenie: Katarzyna Agnieszka Dyrek

Cześć kochani,
dziś postanowiłam zrecenzować książkę z własnej biblioteczki. Było już "O wiele więcej" jak również "Promyczek", to teraz czas na "Gus'a". Zapraszam do lektury :)



"Ludzie odnajdują się wtedy, gdy są na to gotowi. Kiedy najbardziej potrzebują siebie nawzajem. Najsilniejsze związki powstają właśnie z tej potrzeby."

Krótko o treści...

Oto historia Gusa. Opowiada o zagubieniu.
O odnalezieniu. I o stopniowym procesie uzdrawiania.
(opis pochodzi ze strony Wydawnictwa Filia)

Moja opinia...

Z Kim Holden nie jest to moja pierwsza styczność. O ile "O wiele więcej" bardzo mi się podobało, tak "Promyczek" było dość średnią pozycją, ale za to z ciekawymi momentami. Z kolei z powieścią "Gus" mam nie mały problem. Z jednej strony, książce nie można zarzucić wartości dodanej oraz utrzymanego poziomu słowa pisanego z tytułów wyżej wspomnianych, jednak Kim, jak to Kim... Przez jedną trzecią książki wynudziłam się jak mops.

Zabierając się za tę powieść, wiele osób pisało, abym przygotowała blisko siebie paczkę chusteczek. Wyjdę na nieczułą zołzę, ale nie zużyłam ani jednej...



"Gus" jest jakby nie patrzeć kontynuacją "Promyczka". W tej powieści na pierwszy plan wychodzi najbliższy przyjaciel Kate - Gustov, który oczarował mnie swoimi epizodami w poprzedniej części.
Cieszę się, że Kim Holden postanowiła stworzyć książkę, w której pokazała ból po stracie najbliższej sercu osoby - w tym przypadku mężczyzny. Jest to niezwykle ciekawy punkt widzenia i rzadko pokazywany w literaturze. Od pierwszych stron dało się wyczuć cierpienie młodego człowieka - mężczyzny, który z każdym kolejnym dniem staczał się co raz bardziej ku równi pochyłej, aby sięgnąć dna. 
Co bardzo mi się podobało, to fakt, że autorka potrafiła się wraz z głównym bohaterem podnieść. Powolutku, kroczek za kroczkiem, ukazała długą drogę oraz walkę, jaką człowiek musi stoczyć sam ze sobą, po stracie bliskiej osoby. Z pewnością "Gus" podniesie na duchu niejednego zagubionego czytelnika.

"Kiedy ktoś czyni dobro anonimowo, wiadomo, że czyni to z głębi serca, ponieważ nigdy nie doczeka się podziękowania czy wdzięczności."

W tej części Kim Holden skupia się nie tylko na tych ciężkich i dołujących uczuciach. Od mniej więcej połowy można dostrzec, że zarówno Gus jak i Scout zaczynają się do siebie zbliżać, nie tylko fizycznie, ale też duchowo. Otwierają się względem siebie na problemy jakie nimi wewnętrznie targają, przez co powstałe bariery stopniowo znikają. I choć z początku nie wyczuwałam między nimi iskier emocji czy uczuć(no dobra, tych negatywnych nie dało się nie wyczuć), to z czasem powolutku coś zaskoczyło, co było z pewnością lekkim zaskoczeniem. 

Strasznie się ucieszyłam, kiedy epizodycznie pojawiał się Keller wraz z malutką Stellą. Ta mała jest jak promyczek, który pojawiał się znienacka i dodawał okruchy radości. Dodatkowo muszę w tym miejscu wspomnieć o Franco - dla mnie jest to chyba najciekawsza postać z całej trylogii i już się nie mogę doczekać aż zdobędę ostatnią część dotyczącą jego osoby. Myślę, że po części jest to postać, która coś skrywa pod pozorem radości jaka z niego epatuje.



Kim Holden stworzyła powieść, która z pewnością spodoba się niejednej młodej osobie. Ma w sobie wiele pozytywnych momentów, czym zyskuje w trakcie czytania. Autorka przybliżyła nam postać Gusa - ukochanego Kate vel. "Promyczka", a także nakreśliła drogę jaką człowiek musi pokonać, aby przyzwyczaić się do straty i życia na nowo bez tej osoby.

"[...] nauczyłam się wiele o życiu. Przeżywanie go... prawdziwe przeżywanie... to ciężka praca. Jest męcząca, jeśli robisz to dobrze. Jeśli każdego dnia starasz się wycisnąć z życia to, co najlepsze. Z każdej jego minuty. Sekundy. Ponieważ w środku chaosu można odnaleźć piękno. Właśnie tam czeka nagroda."

Moja ocena...

Pewnie, gdyby nie dość rozwleczony początek, ocena byłaby wyższa, a tak... Ode mnie dostaje 7/10. Obyło się bez chusteczek, ale mimo wszystko polecam, jeśli macie ochotę przeczytać książkę z gatunku new adult.
Czytaliście? Podobała Wam się kontynuacja "Promyczka"?

"Masz tylko jedną szansę w tym cyrku zwanym życiem. Nie siedź na widowni, przyglądając się jego przedstawieniu. Wskakuj na arenę i bądź wielki."
marca 19, 2018 No komentarze
Older Posts

Wyzwanie obieżyświata

Pod tym linkiem znajduje się więcej informacji na temat wyzwania czytelniczego, jakie sobie narzuciłam w 2019r.
Pewnie przejdzie ono również na 2020r., ale mimo wszystko zachęcam do zajrzenia na stronę :)

W I Ę C E J

Zajrzało tu już...

About me

About Me

Cześć!
Witaj w moim małym miejscu.
Serdecznie zapraszam cię do mojego świata, gdzie królują książki i filmy.
Zrób sobie herbatkę lub kawkę, złap za ciepły kocyk i spędź miło czas :)

Kasia, @czytamiogladam_pl

Instagram

Labels

10/10 2/10 3/10 4/10 5/10 6/10 7/10 8/10 9/10 film książka

Blog Archive

  • ▼  2021 (1)
    • ▼  września (1)
      • #192 Sekret Heleny | L. Riley
  • ►  2019 (33)
    • ►  listopada (2)
    • ►  października (1)
    • ►  września (1)
    • ►  sierpnia (3)
    • ►  lipca (3)
    • ►  czerwca (1)
    • ►  maja (6)
    • ►  kwietnia (2)
    • ►  marca (4)
    • ►  lutego (4)
    • ►  stycznia (6)
  • ►  2018 (97)
    • ►  grudnia (1)
    • ►  listopada (5)
    • ►  października (7)
    • ►  września (12)
    • ►  sierpnia (9)
    • ►  lipca (7)
    • ►  czerwca (6)
    • ►  maja (10)
    • ►  kwietnia (10)
    • ►  marca (10)
    • ►  lutego (9)
    • ►  stycznia (11)
  • ►  2017 (99)
    • ►  grudnia (9)
    • ►  listopada (10)
    • ►  października (11)
    • ►  września (11)
    • ►  sierpnia (13)
    • ►  lipca (15)
    • ►  czerwca (12)
    • ►  maja (8)
    • ►  kwietnia (8)
    • ►  marca (2)

Created with by ThemeXpose