facebook instagram
  • Home
  • Książki
  • Przeczytane książki
  • Filmy
  • O mnie
  • Contact
  • Freebies

Blog recenzencki o książkach i filmach.


Autor: Kim Holden
Tytuł: "Gus"
Gatunek: new adult
Rok wydania: 2016
Wydawnictwo: Filia
Ilość stron: 504
Tłumaczenie: Katarzyna Agnieszka Dyrek

Cześć kochani,
dziś postanowiłam zrecenzować książkę z własnej biblioteczki. Było już "O wiele więcej" jak również "Promyczek", to teraz czas na "Gus'a". Zapraszam do lektury :)



"Ludzie odnajdują się wtedy, gdy są na to gotowi. Kiedy najbardziej potrzebują siebie nawzajem. Najsilniejsze związki powstają właśnie z tej potrzeby."

Krótko o treści...

Oto historia Gusa. Opowiada o zagubieniu.
O odnalezieniu. I o stopniowym procesie uzdrawiania.
(opis pochodzi ze strony Wydawnictwa Filia)

Moja opinia...

Z Kim Holden nie jest to moja pierwsza styczność. O ile "O wiele więcej" bardzo mi się podobało, tak "Promyczek" było dość średnią pozycją, ale za to z ciekawymi momentami. Z kolei z powieścią "Gus" mam nie mały problem. Z jednej strony, książce nie można zarzucić wartości dodanej oraz utrzymanego poziomu słowa pisanego z tytułów wyżej wspomnianych, jednak Kim, jak to Kim... Przez jedną trzecią książki wynudziłam się jak mops.

Zabierając się za tę powieść, wiele osób pisało, abym przygotowała blisko siebie paczkę chusteczek. Wyjdę na nieczułą zołzę, ale nie zużyłam ani jednej...



"Gus" jest jakby nie patrzeć kontynuacją "Promyczka". W tej powieści na pierwszy plan wychodzi najbliższy przyjaciel Kate - Gustov, który oczarował mnie swoimi epizodami w poprzedniej części.
Cieszę się, że Kim Holden postanowiła stworzyć książkę, w której pokazała ból po stracie najbliższej sercu osoby - w tym przypadku mężczyzny. Jest to niezwykle ciekawy punkt widzenia i rzadko pokazywany w literaturze. Od pierwszych stron dało się wyczuć cierpienie młodego człowieka - mężczyzny, który z każdym kolejnym dniem staczał się co raz bardziej ku równi pochyłej, aby sięgnąć dna. 
Co bardzo mi się podobało, to fakt, że autorka potrafiła się wraz z głównym bohaterem podnieść. Powolutku, kroczek za kroczkiem, ukazała długą drogę oraz walkę, jaką człowiek musi stoczyć sam ze sobą, po stracie bliskiej osoby. Z pewnością "Gus" podniesie na duchu niejednego zagubionego czytelnika.

"Kiedy ktoś czyni dobro anonimowo, wiadomo, że czyni to z głębi serca, ponieważ nigdy nie doczeka się podziękowania czy wdzięczności."

W tej części Kim Holden skupia się nie tylko na tych ciężkich i dołujących uczuciach. Od mniej więcej połowy można dostrzec, że zarówno Gus jak i Scout zaczynają się do siebie zbliżać, nie tylko fizycznie, ale też duchowo. Otwierają się względem siebie na problemy jakie nimi wewnętrznie targają, przez co powstałe bariery stopniowo znikają. I choć z początku nie wyczuwałam między nimi iskier emocji czy uczuć(no dobra, tych negatywnych nie dało się nie wyczuć), to z czasem powolutku coś zaskoczyło, co było z pewnością lekkim zaskoczeniem. 

Strasznie się ucieszyłam, kiedy epizodycznie pojawiał się Keller wraz z malutką Stellą. Ta mała jest jak promyczek, który pojawiał się znienacka i dodawał okruchy radości. Dodatkowo muszę w tym miejscu wspomnieć o Franco - dla mnie jest to chyba najciekawsza postać z całej trylogii i już się nie mogę doczekać aż zdobędę ostatnią część dotyczącą jego osoby. Myślę, że po części jest to postać, która coś skrywa pod pozorem radości jaka z niego epatuje.



Kim Holden stworzyła powieść, która z pewnością spodoba się niejednej młodej osobie. Ma w sobie wiele pozytywnych momentów, czym zyskuje w trakcie czytania. Autorka przybliżyła nam postać Gusa - ukochanego Kate vel. "Promyczka", a także nakreśliła drogę jaką człowiek musi pokonać, aby przyzwyczaić się do straty i życia na nowo bez tej osoby.

"[...] nauczyłam się wiele o życiu. Przeżywanie go... prawdziwe przeżywanie... to ciężka praca. Jest męcząca, jeśli robisz to dobrze. Jeśli każdego dnia starasz się wycisnąć z życia to, co najlepsze. Z każdej jego minuty. Sekundy. Ponieważ w środku chaosu można odnaleźć piękno. Właśnie tam czeka nagroda."

Moja ocena...

Pewnie, gdyby nie dość rozwleczony początek, ocena byłaby wyższa, a tak... Ode mnie dostaje 7/10. Obyło się bez chusteczek, ale mimo wszystko polecam, jeśli macie ochotę przeczytać książkę z gatunku new adult.
Czytaliście? Podobała Wam się kontynuacja "Promyczka"?

"Masz tylko jedną szansę w tym cyrku zwanym życiem. Nie siedź na widowni, przyglądając się jego przedstawieniu. Wskakuj na arenę i bądź wielki."
marca 19, 2018 No komentarze

Autor: Kim Holden
Tytuł: "Promyczek"
Gatunek: romans
Rok wydania: 2017
Wydawnictwo: Filia
Ilość stron: 578
listopada 29, 2017 No komentarze

Autor: Kim Holden
Tytuł: "O wiele więcej"
Gatunek: obyczajowa / romans
Rok wydania: 2017
Wydawnictwo: Filia
Ilość stron: 500



Z samą autorką mam styczność dopiero pierwszy raz i wstyd się przyznać, że dopiero teraz! W zasadzie od pierwszych przeczytanych słów, jej styl pisania przypadł mi do gustu i z każdą mijaną kolejną kartką utwierdzałam się w przekonaniu, że chcę sięgnąć po kolejną książkę.

"Nie zawsze mamy to, czego pragniemy. Nawet jeśli pragniemy tego ponad wszystko."

"O wiele więcej" Kim Holden jest książką dość specyficzną, która raczej nie przypadnie do gustu młodszemu czytelnikowi. Opisuje poważniejsze tematy dotyczące miłości, życia, rodziny. Niekiedy te tematy są trudne i czasem w piękny, a czasem w brutalny sposób wykreowane. Ale do rzeczy...



Historia jest napisana z perspektywy Seamusa, Mirandy i Hope - trzech osób dorosłych po przejściach. Coś co na początku wydaje się zagmatwane i pomieszane z czasem tworzy przepiękną choć smutną opowieść.

Seamus i Miranda są małżeństwem, które posiada trójkę dzieci. On kochający ojciec, troskliwy, przystojny mężczyzna, posiadający skazę na idealnym obrazku - chorobę. Ona zakochana... w pracy i karierze, dla której rodzina jest złem koniecznym, natomiast dzieci mogłyby w zasadzie nie istnieć. Kariera staje się do tego stopnia dla niej najważniejszym elementem w życiu, że jest w stanie nawet dopuścić się najgorszych możliwych zdrad. Od samego początku małżeństwo było budowane na kłamstwie i to kłamstwo im towarzyszy przez bardzo długi czas - do momentu ich rozwodu, a i to nie koniec intryg ze strony Mirandy. Jakby mogła to zniszczyłaby Seamusa, który w niczym nie zawinił. Postać Mirandy nie da się żaden sposób polubić. Jest zawistna, złośliwa aż po końcówki włosów.
Po rozwodzie Seamus postanawia zamieszkać w Nowym Jorku razem z dziećmi. Cały świat im się przewraca do góry nogami i wtedy poznają Hope. Cudowną, kochaną, empatyczną osobę, która powolutku kradnie serce całej czwórki. Jednak Hope tak jak i Seamus ma swoje ponure tajemnice, które pod płaszczem uroku osobistego stara się ukryć...



Cała książka jest słodko - gorzką historią, która urzeknie każdego starszego bądź bardziej doświadczonego przez los czytelnika. Każdy znajdzie w niej ziarenko prawdy bądź mądrości dla siebie, a poza tym utożsami się z jednym z bohaterów.
Jest to także powieść obok której w zasadzie nie da się przejść obojętnie. Wielokrotnie czułam smutki jak i radości głównych bohaterów i choć nie przeżyłam tego co Seamus, czułam jego udrękę oraz samotność, która momentami aż mnie dołowała. I to uczucie bezsilności względem Mirandy... Na prawdę było mi szkoda Seamusa i nikomu nie życzę, aby trafiła się na przestrzeni życia osoba pokroju Mirandy.


Cytaty

Ta książka wręcz obfituje w mnogość przepięknych cytatów. Chciałabym Wam przytoczyć wszystkie moje ulubione, ale stwierdzam, że to jest niepotrzebne i przedstawię jedynie piątkę zdecydowanych faworytów, które urzekły mnie swoją mądrością i do których z pewnością będę często wracać w codziennych sytuacjach.

1. "Punkt widzenia może wszystko zmienić. Jeśli mam wybór wolę empatię niż współczucie."
2. "Perspektywa. Ona jest ważna. Może sprawić, że zaczniemy dostrzegać pozytywy w najgorszych sytuacjach."
3. "Traktowanie ludzi równie podle, jak oni traktują nas, mnoży brzydotę i ją utrwala. Traktowanie ludzi dobrze - nie licząc na to, że się zmienią, ponieważ czasami ludzie się po prostu nie zmieniają - sprawia, że nasze serca i umysły uwalniają się od brzydoty."
4. "Moje serce jest w stanie przyjąć określoną ilość nienawiści. Potem zamyka się i żywi jedynie urazę. Długotrwałą urazę."
5. "Każdego dnia, gdy się budzę, przypominam sobie, że teraźniejszość daje możliwości, a przyszłość jest lekcją."


 Podsumowanie

Dla mnie książka zasługuje na bardzo mocne 8/10. Jest przepiękną historią, która na pewno na długo zapadnie w mojej pamięci. Jest to pozycja o czymś: o miłości, o zmianach jakie następują w człowieku, o nadziei i oczekiwaniach.
Zdecydowanie polecam i warto przeczytać!

maja 18, 2017 No komentarze
Older Posts

Wyzwanie obieżyświata

Pod tym linkiem znajduje się więcej informacji na temat wyzwania czytelniczego, jakie sobie narzuciłam w 2019r.
Pewnie przejdzie ono również na 2020r., ale mimo wszystko zachęcam do zajrzenia na stronę :)

W I Ę C E J

Zajrzało tu już...

About me

About Me

Cześć!
Witaj w moim małym miejscu.
Serdecznie zapraszam cię do mojego świata, gdzie królują książki i filmy.
Zrób sobie herbatkę lub kawkę, złap za ciepły kocyk i spędź miło czas :)

Kasia, @czytamiogladam_pl

Instagram

Labels

10/10 2/10 3/10 4/10 5/10 6/10 7/10 8/10 9/10 film książka

Blog Archive

  • ▼  2021 (1)
    • ▼  września (1)
      • #192 Sekret Heleny | L. Riley
  • ►  2019 (33)
    • ►  listopada (2)
    • ►  października (1)
    • ►  września (1)
    • ►  sierpnia (3)
    • ►  lipca (3)
    • ►  czerwca (1)
    • ►  maja (6)
    • ►  kwietnia (2)
    • ►  marca (4)
    • ►  lutego (4)
    • ►  stycznia (6)
  • ►  2018 (97)
    • ►  grudnia (1)
    • ►  listopada (5)
    • ►  października (7)
    • ►  września (12)
    • ►  sierpnia (9)
    • ►  lipca (7)
    • ►  czerwca (6)
    • ►  maja (10)
    • ►  kwietnia (10)
    • ►  marca (10)
    • ►  lutego (9)
    • ►  stycznia (11)
  • ►  2017 (99)
    • ►  grudnia (9)
    • ►  listopada (10)
    • ►  października (11)
    • ►  września (11)
    • ►  sierpnia (13)
    • ►  lipca (15)
    • ►  czerwca (12)
    • ►  maja (8)
    • ►  kwietnia (8)
    • ►  marca (2)

Created with by ThemeXpose