facebook instagram
  • Home
  • Książki
  • Przeczytane książki
  • Filmy
  • O mnie
  • Contact
  • Freebies

Blog recenzencki o książkach i filmach.


Autor: Anna Todd
Tytuł: "Nothing less" 
Gatunek: literatura "young adult"
Rok wydania: 2017
Wydawnictwo: OMGBooks | Wydawnictwo Znak
Ilość stron: 363

Cześć kochani, 
przychodzę dziś do Was z nową, przedpremierową recenzją najnowszej książki Anny Todd "Nothing less", która ukaże się w sklepach już 14.06. Zdecydowałam się na jej zrecenzowanie, aby zrozumieć cały szum wokół książek tej autorki i... chyba nadal nie do końca pojmuję jej fenomenu, ale po kolei.

Troszkę o treści...

Na co dzień Landon studiuje pedagogikę wczesnoszkolną w Nowym Jorku i pracuje w kawiarni. Nora jest trochę pogubiona w życiu, skrywa tajemnice i trzyma Landona na dystans, ponieważ uważa że nie ma sensu się angażować w coś, co nie ma szansy przetrwania. I jest też gdzieś w tle ta trzecia... Dakota - stara miłość Landona, która po informacji o śmierci ojca uzmysławia sobie, że już nikt oprócz chłopaka jej nie pozostał...


Moja opinia...

Książka jest napisana prostym językiem, wręcz momentami aż za banalnym; w narracji pierwszoosobowej, ale ze zmiennością ról - czyli czasem z perspektywy Landona, a czasami od strony Nory. Czyta się ją szybko, a historia nie męczy, jest spójna i dzięki temu nie ma błędów logicznych, jednakże raziły mnie wulgaryzmy i bardzo prosto(żeby nie napisać prostacko) niektóre sceny. Bo czy mnie jako czytelnika będzie interesowało, że główny bohater się wysikał? Czy to coś wnosi do historii? Nie sądzę... Chyba, że spojrzymy na to w ten sposób, że z pustym pęcherzem będzie zwarty i gotowy do kolejnej sceny łóżkowej.

W zasadzie gdyby wyciąć sceny seksu, objętość tej pozycji zmniejszyłaby się do trzydziestu, może czterdziestu procent w miarę interesującej treści. Mnie osobiście nudzą takie sceny i staram się jak najszybciej mieć je za sobą, ale rozumiem, że książka jest kierowana do osób, których może ten temat będzie jeszcze fascynował.



Co do samych postaci, to Landon w żaden sposób mnie nie zainteresował. Gdybym miała mieć chłopaka w jego typie, to chyba straciłabym cierpliwość w takim związku po pierwszym miesiącu. Takie zwyczajowe "ciepłe kluchy", nie dostrzegłam w nim żadnych zainteresowań bądź jeśli były, to na prawdę słabo nakreślone. Nie zauważyłam też, aby miał temperament, ani prezentował swoją osobą jakichś wartości. Dla mnie ta postać była nijaka, w porównaniu do Nory. I chyba w głównej mierze dla niej chciałam dotrwać do końca tej książki, aby dowiedzieć się skrywanej przez nią tajemnicy. Choć nie będę ukrywać, że i ona momentami mnie irytowała dziecinnym pogrywaniem z Landonem. Jestem chyba osobą, która zdecydowanie bardziej woli konkret a nie takie szczeniackie podrygi, choć zdaję sobie sprawę, że zapewne niejednej młodej osobie książka się spodoba i stwierdzi, że jest to piękna historia miłości. Niech i tak będzie...

Nie jestem jednak pewna czy sięgnęłabym po jeszcze jakąkolwiek książkę Anny Todd. To chyba nie do końca mój styl. Niby bohaterzy są jacyś, niby historia jest spójna, ale czegoś mi brakuje co ciągnęłoby mnie do przeczytania kolejnej części bądź wrócenia do starszych książek.


Cytaty

O dziwo jak na tyle stron, ciekawych cytatów jest jak na lekarstwo, ale w tym przypadku nie liczy się ich ilość, ale jakość. 
"Słowa są prawdziwe, kiedy je zapiszemy. Poświęcenie czasu na ich utrwalenie nadaje im prawdziwość."
"Czasem zbliża nas do siebie tragedia. Taka więź wydaje się niemożliwa do przerwania, ale niekiedy pomiędzy łzami a bólem wywołanym przez tępy nóż rzeźbiący w nas bolesne wspomnienia można odnaleźć iskrę światła. Najmniejsza nawet iska może się przekształcić w pożar - wystarczy odrobina radości. Światło może wypalić ciemność, w kiedy nie zostaje już nic poza ogniem i popiołem, można nauczyć się nowego rodzaju więzi. Takiej, która płonie jaśniej niż słońce."

Ocena końcowa...

Z pewnością nie jest to pozycja dla wymagającego czytelnika. Jednak zważywszy na fakt, że według mnie są pewne niedociągnięcia w słabym wykreowaniu postaci oraz w zbyt prostym języku, to daję ode mnie ocenę 6/10. Chyba po prostu liczyłam na coś więcej...

A za egzemplarz chciałabym serdecznie podziękować Wydawnictwu Znak.



czerwca 10, 2017 No komentarze


Autor: Jessica Park
Tytuł: "To skomplikowane. Julie"
Gatunek: dla młodzieży
Rok wydania: 2016
Wydawnictwo: OMGBook
Ilość stron: 315

OCENIAĆ KSIĄŻKĘ PO OKŁADCE? 

Chociaż książki nie ocenia się po okładce, to jednak kupując tę pozycję głównym aspektem decydującym o zakupie była właśnie piękna okładka. Autorki niestety wcześniej nie kojarzyłam, więc "To skomplikowane. Julie" była dla mnie totalnym zaskoczeniem i strzałem na chybił-trafił. Ale pomyślałam sobie w ten sposób: "Skoro książka ma ładną okładkę to być może treść nie będzie aż tak bardzo odbiegać poziomem?"

W końcu do mnie przyszła po kilku dniach od złożenia zamówienia. Byłam wniebowzięta, bo się okazało, że te złote kropeczki były tak na prawdę "pryśnięte" matową farbą. Z czasem, podczas użytkowania i czytania kilka mi się zdarło - zostawały na dłoni i zapanował ogólny smutek na kilka dni. Jednak nadal uważam, że jest to jedna z ładniejszych okładek książek jakie obecnie posiadam.


TROCHĘ O TREŚCI, ALE BEZ SPOILERU...

Co do samej pozycji i treści... Książka od samego początku nie zachwyca i troszkę mi się dłużyła przez pierwsze rozdziały. Nie jest też jakąś wybitną lekturą, ale było w niej coś takiego, co sprawiało, że musiałam się dowiedzieć co będzie dalej, z każdą kolejną stroną zagłębiając się w historię.

Możesz teraz spojrzeć wstecz i pomyśleć, że powinnaś się była domyślić, ale skupiałaś się na faktach zamiast uczuć.

Jest to zdecydowanie pozycja lekka, momentami nawet ciekawa, można się w niej zatracić i chce się dobrnąć do końca, aby dowiedzieć się jakie będzie zakończenie - choć w połowie można już co nie co przewidywać i domniemywać.


Głównych bohaterów nie da się nie lubić, szczególnie małomównego Matta i rozganiętej Celeste, choć książka tak na prawdę ma narrację z perspektywy Julie - głównej bohaterki.

Atrakcyjność to pewien wytwór społeczny, ale podporządkowywanie się wybranym normom nie jest zawsze czymś negatywnym.

Odnosiłam wiele razy takie dziwne uczucie, jakby Julie niekoniecznie posiadała dar empatii. Powiem więcej, często mnie irytowała swoim zachowaniem. Wtrącała nos w nie swoje sprawy i zachowywała się jakby pozjadała wszystkie rozumy. Zwalam to karb młodego wieku - w sumie jak miałam 18 lat to też myślałam, że wiem więcej niż starsi ode mnie ludzie. Główna bohaterka uważała, że Matt i jego rodzina jest dziwna, ale moim zdaniem sama też nie należała do najnormalnejszych osób, bo czymże jest normalność w dzisiejszym świecie? Mi się osobiście ta indywidualność Matta, Celeste i całej ich rodzinki podobała.
Przecież nie w każdym domu musi być po szkole ciepły obiad, a rodzice - szczególnie przechodzący traumę - spędzają czas razem ze swoimi dziećmi.


PODSUMOWUJĄC...

Jednakże mimo tych drobnych zarzutów opowieść jest spójna, łatwa w odbiorze i w czytaniu. Można uronić łzę wzruszenia jak i zaśmiać się przy kilku scenach.

Daję jej ode mnie mocne 6/10 i liczę na kolejną książkę Jessici Park, bo gdzieś wyczytałam, że ta seria "To skomplikowane" na jednej pozycji się nie skończy. I dobrze, będzie co czytać.

A tymczasem zapraszam Was do pobrania trzech zakładek, które w domowym zaciszu możecie wydrukować, po liniach przerywanych wyciąć i po prostu z nich korzystać podczas czytania tej jak i innych książek :)

Pozdrawiam,
C.

Zapraszam również do przeczytania pierwszej recenzji filmowej o "fantastycznym kapitanie" oraz debiutu Zafona w księciu mgły.



kwietnia 05, 2017 No komentarze
Older Posts

Wyzwanie obieżyświata

Pod tym linkiem znajduje się więcej informacji na temat wyzwania czytelniczego, jakie sobie narzuciłam w 2019r.
Pewnie przejdzie ono również na 2020r., ale mimo wszystko zachęcam do zajrzenia na stronę :)

W I Ę C E J

Zajrzało tu już...

About me

About Me

Cześć!
Witaj w moim małym miejscu.
Serdecznie zapraszam cię do mojego świata, gdzie królują książki i filmy.
Zrób sobie herbatkę lub kawkę, złap za ciepły kocyk i spędź miło czas :)

Kasia, @czytamiogladam_pl

Instagram

Labels

10/10 2/10 3/10 4/10 5/10 6/10 7/10 8/10 9/10 film książka

Blog Archive

  • ▼  2021 (1)
    • ▼  września (1)
      • #192 Sekret Heleny | L. Riley
  • ►  2019 (33)
    • ►  listopada (2)
    • ►  października (1)
    • ►  września (1)
    • ►  sierpnia (3)
    • ►  lipca (3)
    • ►  czerwca (1)
    • ►  maja (6)
    • ►  kwietnia (2)
    • ►  marca (4)
    • ►  lutego (4)
    • ►  stycznia (6)
  • ►  2018 (97)
    • ►  grudnia (1)
    • ►  listopada (5)
    • ►  października (7)
    • ►  września (12)
    • ►  sierpnia (9)
    • ►  lipca (7)
    • ►  czerwca (6)
    • ►  maja (10)
    • ►  kwietnia (10)
    • ►  marca (10)
    • ►  lutego (9)
    • ►  stycznia (11)
  • ►  2017 (99)
    • ►  grudnia (9)
    • ►  listopada (10)
    • ►  października (11)
    • ►  września (11)
    • ►  sierpnia (13)
    • ►  lipca (15)
    • ►  czerwca (12)
    • ►  maja (8)
    • ►  kwietnia (8)
    • ►  marca (2)

Created with by ThemeXpose