facebook instagram
  • Home
  • Książki
  • Przeczytane książki
  • Filmy
  • O mnie
  • Contact
  • Freebies

Blog recenzencki o książkach i filmach.


Autor: J. Opiat — Bojarska
Tytuł: „Kryształowi. Świeża krew” 
Gatunek: sensacja, akcja
Rok wydania: 2018
Wydawnictwo: Muza
Ilość stron: 416

Cześć kochani,
są takie pozycje, które od pierwszych przeczytanych stron stanowią o sile całej pozycji. Kiedy Wydawnictwo Muza proponowało mi zrecenzowanie „Kryształowych”, nie wahałam się ani chwili. Brakowało mi ostatnio takiej książki, która pochłonęłaby mnie na dobrych kilka godzin bez zbędnego narratorstwa i okraszonych przepięknymi opisami. Nie, potrzebowałam książki, gdzie akcja ciągle gdzieś gna, a o sile danej pozycji stanowią wyraziste postaci. Czy to wszystko znalazłam w najnowszej powieści Joanny Opiat — Bojarskiej? Zaraz się przekonacie ;)


Krótko o treści...

Nadużywają władzy, siłą wymuszają zeznania, ochraniają narkotykowe transporty, kiedy tylko mogą – świecą służbową legitymacją.

Skorumpowani policjanci uwikłani są w niebezpieczne relacje z gangami. By ich wyeliminować i oczyścić własne szeregi, powołano elitarne Biuro Spraw Wewnętrznych Policji. Funkcjonariusze Biura nazywani są „kryształowymi”, choć bezustanny emocjonalny rollercoaster sprawia, że i oni sięgają po dragi, są uzależnieni od adrenaliny i mają skłonność do autodestrukcji.

Walkę ze sprzedajnymi glinami rozpoczyna też antyterrorysta, Paweł Dobrogowski, pseudonim Driver. Outsider z konieczności, rozwodnik z wyboru, policjant z krwi i kości. Jego pierwsze zadanie – ma znaleźć haki na kumpla z pododdziału, który pracuje dla narkogrupy. Rozpoczyna niebezpieczną i ryzykowną grę. Giną kolejni ludzie. Zostaje zamordowana kochanka jego przyjaciela. On sam nie ufa już nikomu ze swojego otoczenia. Nawet osobie, na której zlecenie działa. Kto właściwie jest dobrym policjantem, a kto fałszywym gliną?

"Dorosłość nie polega na tym, że nie odczuwasz emocji. Dorosłość to panowanie nad emocjami. Czujesz je, ale czasem ich nie okazujesz. Tylko przez chwilę. A potem, kiedy jesteś już sam, w domu, w łazience czy w innym miejscu, w którym nikt na ciebie nie patrzy, musisz wyrzucić je z siebie. Jeśli tego nie zrobisz, jeśli nie będziesz oczyszczał magazynu emocji, stracisz siłę."

Moja opinia...


Zanim zacznę o książce mam do Was pytanie. Oglądaliście kiedykolwiek serial „Pitbull"? Nie będę ukrywać, że byłam ogromną fanką tej produkcji i z zapartym tchem oglądałam przygody Despero. Pokazywał on przede wszystkim realia warszawskich policjantów: ich pracę, walkę z gangami, ale także ukazywał patologię, jaka się szerzyła wśród samych policjantów (łapówki, współpraca z gangsterami, a w końcu problemy psychiczne).

Kiedy Wydawnictwo MUZA zaproponowało mi najnowszą książkę Joanny Opiat — Bojarskiej „Kryształowi. Nowa krew” czułam od samego początku, że jest to pozycja trafiona w mój gust. Po przeczytaniu kilku stron utwierdziłam się w tym przekonaniu. Ta pozycja była dla mnie tym, czego od dawna poszukiwałam wśród polskich autorów kryminałów/sensacji/thrillera.



„Kryształowi. Nowa krew” jest jedną z tych pozycji, gdzie nie musimy się martwić, że przy niej uśniemy. O nie, jest wręcz przeciwnie. Autorka zdecydowała się na krótkie rozdziały, w których przeskakiwała z jednej sceny na inne miejsce akcji, co przywodzi na myśl filmową perspektywę. Dało to obraz prędkości, ale także utrzymania tempa samego czytania. Czytelnik nie jest zanudzony zbędnymi opisami. Tu najważniejsze są wydarzenia oraz próba wyjaśnienia gnijącej struktury policyjnej.

O sile tej pozycji stanowią niewątpliwie bohaterowie. Na samym początku mamy krótkie wyjaśnienie od autorki kto jest kim w tej pozycji, choć i bez tego można się zorientować. Najbardziej do gustu przypadli mi Marcin „Momoa” Letki oraz Paweł „Driver” Dobrogowski. Obaj panowie są bardzo charakterni, z bagażem doświadczeń — podejrzewam, że zawód, jaki wybrali, wpisał się w ich psychikę oraz przeszłe wydarzenia, ale też obu nie da się nie lubić, pomimo różnic jakie są pomiędzy nimi. Niestety, nie mogę Wam więcej o nich napisać, bowiem musiałabym spoilerować, a nie o to tu chodzi. Może napiszę tylko, że obaj bardzo się wyróżniają na tle pozostałych i wątek z ich obecnością chyba najbardziej przypadł mi do gustu. Przez to, nie mogę się doczekać kolejnej części.

Autorka zadbała o najmniejszy szczegół związany z pracą w policji. Bardzo fajnym aspektem w tej pozycji jest typowy „slang” zawodowy, jakim posługują się postaci, ale także sam język — dość prosty, z mnóstwem przekleństw, ale też ukazujący charakter pracy oraz tego, z kim na co dzień mają styczność sami policjanci. Bardzo podobało mi się, jak autorka z jednej strony ukazała problemy jednostki na tle stresu związanego z zawodem — niekiedy czytając, miałam wrażenie, jakbym zaraz usłyszała w wiadomościach to, o czym czytałam.

Książka jest brutalna, ociekająca szybką akcją, szybkimi numerkami gdzie popadnie, narkotykami, ale też przez to świetnie opisująca realia pracy w policji. Dla fanów „Pitbulla”, ale też każdego filmu czy książki opowiadających o pracy w tym zawodzie. Moim zdaniem, najlepiej oddaje charakter, ale też nie naśladuje tego, co było. Autorka pokusiła się o własne wątki, o ciekawie nakreślone i charakterystyczne postaci, ale także dała nam portret psychologiczny pojedynczej jednostki na tle ogromnej instytucji, jaką jest policja. Jest to książka, która zostanie ze mną na dłużej i będę ją polecać każdemu!


Moja ocena...

Długo się wahałam nad oceną, ponieważ boję się dawać maksymalne oceny, szczególnie w momencie, kiedy dana pozycja stanowi początek trylogii. Zwykle pierwsze zetknięcie się z daną serią daje najlepszy obraz tego, czego możemy się spodziewać w najbliższej przyszłości, ale jeśli pierwsze wrażenie jest tak idealnie wpasowane w mó gust, to wręcz nie mogę dać niżej niż... 10/10! Uwielbiam tę pozycję i będę każdemu czytelnikowi polecać (zresztą, robiłam to już będąc w połowie książki)! Jest to pozycja, pod którą podpisuję się każdą kończyną i będzie to jedna z niewielu ulubionych książek, jakie w tym roku nie przeczytałam!

A za możliwość przeczytania oraz zrecenzowania chciałabym podziękować Wydawnictwa MUZA.


października 29, 2018 No komentarze

Autor: A. Manzini
Tytuł: "Żebro Adama" 
Gatunek: kryminał
Rok wydania: 2017
Wydawnictwo: Muza
Ilość stron: 304
Tłumaczenie: Paweł Bravo

Cześć kochani,
dziś postanowiłam wrócić do Was ze świetną propozycją kryminalną o wicekwestorze Rocco Schiavone, którego miałam już możliwość poznania w pierwszej części cyklu czyli książce "Czarna trasa", recenzowaną w zeszłym roku - LINK. Serdecznie zapraszam do zapoznania się z poprzednią opinią, jak i oczywiście, dzisiejszą ;)

Krótko o treści...

Martwa kobieta zostaje odnaleziona przez gosposię w ciemnym pokoju swojego mieszkania – wisi na sznurze zaczepionym do żyrandola. Całe mieszkanie nosi ślady włamania. Zniknęło też złoto. Czy to nieudana napaść rabunkowa? Na pierwszy rzut oka wszystko wydaje się oczywiste, jednak Rocco ma wątpliwości...
To druga sprawa Rocca Schiavone, który sześć miesięcy wcześniej rozpoczął pracę w Aoście, dokąd został karnie zesłany z Rzymu. Choć wolałby chronić swoje clarksy przed śniegiem i zajmować się romansami, zamiast pakować się w kolejne śledztwo, to przecież jest w swoim żywiole tylko wtedy, gdy rozwiązuje kryminalne zagadki. Właśnie w tym jest najlepszy.



Moja opinia...


Antonio Manzini jest jednym z tych autorów, którzy mają dar lekkiego pióra i pisania o rzeczach trudnych w naprawdę przystępny i niemęczący sposób. Zarówno "Czarna trasa" jak i "Żebro Adama" są powieściami, które wciągają czytelnika od samego początku w tok zaskakujących śledztw i zagadek kryminalnych.

"Może umieranie jest właśnie takie? Zamykasz oczy i pozwalasz, żeby wszystko powoli odpłynęło, na zawsze. Zapadasz się w czarnej miękkiej masie, ciepłej jak matczyny brzuch, przyjmujesz pozycję embrionalną, zamykasz oczy i wracasz do tego czym byłeś przed narodzinami. Niewyróżniającą się nutą, która powoli zestraja się z innymi..."

Autor stworzył bohatera, który troszkę jest takim "Dr. House" w branży policyjnej. Na pierwszy rzut oka jest on antypatyczny, wręcz odstręcza swoim sposobem bycia czy też lekką zgryzotą, ma swoje problemy psychiczne, jednak gdzieś tam w środku jest to naprawdę ciekawy człowiek, od którego można się lekko uzależnić. Chciałabym mieć takiego policjanta w swoim regionie. Takiego, który nie zważając na porę dnia, szedłby po trupach do celu, aby rozwiązać dany przypadek. 
W najnowszej powieści "Żebro Adama" mamy możliwość go lepiej poznać i odkryć kolejne aspekty jego charakteru - jak choćby mój ulubiony rodzaj poczucia humoru, owiany sarkazmem.

W tej części również lepiej poznajemy postaci poboczne, jak choćby patologa, natomiast scena D'Intina z Derutą rozwaliła mnie na przysłowiowe łopatki. Nie zdradzę Wam tu szczegółów, ale uwierzcie mi, warta jest przeczytania :) Ja się uśmiałam po pachy. 

"Co Bóg złączył, człowiek niech nie rozdziela [...] Ale czasami Bóg wcale nikogo nie łączy. I nie ma niczego do rozdzielania."

Już drugi raz z rzędu Antonio Manzini zaskakuje mnie kreatywnym podejściem do tematu oraz świetną kreacją bohaterów. Przy dość napiętej akcji, zaskakujących zwrotach i niespodziankach nie sposób się nudzić.


Moja ocena...

Oczywiście nie może być niżej niż 9/10. Jest to idealny przykład świetnie skonstruowanego kryminału, z ciekawym zakończeniem i z pewnością można w ciemno brać każdą książkę napisaną przez A. Manzini. Mówię to Wam ja! A jestem strasznie wybrednym czytelnikiem :)
września 18, 2018 No komentarze

Autor: B. Wells
Tytuł: "Ucieczka z martwego życia" 
Gatunek: obyczajowa
Rok wydania: 2018
Wydawnictwo: Muza
Ilość stron: 444
Tłumaczenie: Victor Grotowicz

Cześć kochani,
są takie książki, które porywają nas od pierwszego momentu, a są też te szczególne, o których będziemy myśleć przez długi czas. Które nas może nie wyrywają z butów, jednak sprawiają, że na dłuższej musimy się nad nimi pochylić i zastanowić nad tekstem, jakim nas zaskakują w środku. I właśnie "Ucieczka z martwego życia" autorstwa B. Wellsa, należy do tej właśnie kategorii.
Serdecznie zapraszam do lektury opinii na temat tej powieści :)


Krótko o treści...

Brennerowi nie ma czego zazdrościć. Z jego kariery muzycznej nic nie wyszło, praca na pełny etat, jako nauczyciela budzi w nim wstręt, a jego życie miłosne jest jedną katastrofą. Nagle odkrywa w swojej klasie nieprawdopodobny talent muzyczny: Rauliego Kantasa z Litwy. Jako manager tajemniczego chłopca chce jeszcze raz spróbować kariery muzycznej, jednak nie przypuszcza nawet, co go w związku z tym czeka…
(opis pochodzi ze strony Wydawnictwa Muza)

"Człowiek ma tyle możliwości i tyle czasu, ale brakuje mu zdolności, żeby je wykorzystać i stworzyć, coś co poruszy ludzi."

Moja opinia...

Pierwsze co mi przychodzi na myśl, kiedy siadam do pisania opinii, to "dlaczego ten tytuł przeszedł tak strasznie bez echa wśród polskich czytelników?" Napiszę więcej, moim zdaniem jest to jedna z ciekawszych pozycji, jakie zostały wydane na polskim rynku. Nie dość że szata graficzna przykuwa oko, to jeszcze treść zawarta w środku jest jak najbardziej godna polecenia. Gdybym mogła porównać tę pozycję tematyki okołofilmowej, to powiedziałabym, że nie zasługuje ta książka na oskara - przereklamowaną, złotą statuetkę, która wielokrotnie nijak się ma do filmów, jakie je otrzymują. "Ucieczka z martwego życia" to idealna pozycja dla festiwalów filmowych w Wenecji, Berlinie czy też Sundance Festival.


"Każdy człowiek a przecież w sobie tę pustkę. Ona przynależy do życia. Tylko czasem bywa tak cicha, że człowiek o niej zapomina, kiedy jest zakochany albo w stresie. Gdy jednak wokół robi się spokojnie i sam człowiek się uspokaja, wówczas odczuwa ją znowu."

Nie będę ukrywać, po części oczekiwałam lekkiej lektury, która będzie łatwa i przyjemna - takiej na jedno popołudnie. Po pierwszych pięćdziesięciu stronach wiedziałam, że spotka mnie pod tym względem zawód, ale zasadniczo było to przyjemne rozczarowanie, dzięki czemu miałam większą ochotę na czytanie tej powieści. 

Z początku w tej powieści można wyczuć spory chaos - przede wszystkim sytuacyjny - oraz pęd w niewiadomym kierunku. Autor stworzył powieść składającą się z zaskakująco krótkich podrozdziałów, dzięki czemu bardzo szybko pochłaniamy strona za stroną. Dodatkowym atutem jest momentami zadziwiająca narracja tworzona poprzez wymienianie różnych następujących po sobie elementów bądź poprzez puste dialogi bez opisów. 

"Życie podejmuje często gorsze decyzje, ponieważ karze słabość i wahanie. Świat został stworzony dla odważnych, a reszta płynie z nurtem, przy czym większość idzie na dno."

Niewątpliwym atutem "Ucieczki z martwego życia" jest wręcz namacalny klimat lat 90'. Począwszy od słuchanej przez główne postaci muzyki, a skończywszy na ubiorze, przygranicznych perypetiach czy poruszanie się specyficznym pojazdem. Są to tak delikatne smaczki, które docenią bardziej dojrzali czytelnicy - szczególnie Ci urodzeni w latach 80'.

Benedict Wells w ciekawy i dość nietypowy sposób wykreował bardzo charakterystyczne postaci, które z jednej strony lubimy, z drugiej zaś mamy ochotę potrząsnąć. Autor skupił naszą uwagę przede wszystkim na perypetiach trzech postaci: Rauli Kantasa, Brennera oraz Charliego. Każdy z bohaterów ma swoje słabsze oraz mocniejsze strony, każdy posiadał historię, którą poznawaliśmy wraz z każdą kolejną stroną i każdy z nich tworzył tę powieść. 
Bardzo mi się podobało, że autor żadnego z zachowań postaci nie oceniał, dał nam wolny wybór w znalezieniu własnego stanowiska. Również interesującym zabiegiem było przyglądanie się z boku jak rodzi się pomiędzy nimi dość zaskakująca przyjaźń.



"Przez śmierć każdy musi przejść sam. Umieranie to doświadczenie najbardziej osobiste ze wszystkiego, co nas spotyka. Pokaż mi, jak umierasz, a powiem ci, kim byłeś. [...] Gdyby ktoś poświęcił się spisywaniu historii umierania tych, którzy odeszli, dowiedzielibyśmy się o życiu więcej niż z jakichkolwiek innych źródeł."

"Ucieczka z martwego życia" jest  po części powieścią o przemijaniu, ale też próbie znalezienia swojego miejsca na ziemi. Są w niej fragmenty wręcz dołujące, nieoczekiwane wątki, szalone zachowania głównych bohaterów, ale też książka posiada puentę, która sprawia, że szybko nie zapomnimy o tej powieści.

Moja ocena...

Bardzo się cieszę, że zdecydowałam się przeczytać tę powieść. Sprawiła, że wielokrotnie zatrzymywałam się w poszczególnych fragmentach - mogłam przemyśleć kilka kwestii. Nie jest to łatwa książka, ale z pewnością bardziej dojrzali czytelnicy docenią zaskakującą treść zawartą w środku. Ode mnie ta książka dostaje mocne 8/10. Z całego serca polecam! A książka wędruje na specjalną półkę w mojej biblioteczce - nieprędko się z nią rozstanę :)

A za możliwość przeczytania i zrecenzowania chciałabym serdecznie podziękować Wydawnictwu Muza.

czerwca 18, 2018 No komentarze

Cześć kochani,
choć wiem, że na początku miesiąca dawałam Wam 10 ciekawych zapowiedzi książkowych, to jednak nie byłabym chyba sobą, gdybym nie uzupełniła tamtego posta kolejnymi pozycjami, które pojawią się w drugiej połowie maja :) A zatem do dzieła, dajcie znać pod postem czy jakaś książka Was zainteresowała :)



Zniewolony książę | C. S. Pacat
Wydawnictwo: Studio JG
Data premiery: 18 maja

Opis:
Po śmierci króla Akielos prawowity następca tronu, książę Damen, zostaje zostaje pojmany i wtrącony do lochu. Jego przyrodni brat pozbawia go tożsamości i wysyła jako niewolnika do haremu księcia wrogiego kraju. Od tego momentu Damen musi znaleźć sposób, aby przeżyć na dworze, za którego kulisami toczy się podstępna walka o tron, w którą mimowolnie zostaje wplątany.
Niegdyś potężny wojownik, teraz obdarty z godności niewolnik będzie musiał walczyć o przetrwanie sprzymierzając się ze swoim największym wrogiem. Jego nowy pan, książę Laurent, jest bowiem
równie urodziwy co wyrachowany i śmiertelnie niebezpieczny. Jedno jest pewne – tożsamość Damena musi pozostać tajemnicą. W końcu ten, którego pomocy potrzebuje, ma najwięcej powodów, aby go nienawidzić...

Jest to bardzo ciekawa książka. Dla fanów fantastyki wręcz idealna. Jedynym elementem, który może sprawi, że nie każdy poczuje się przy niej komfortowo, to wątek LGBT. Moim zdaniem warto się zainteresować tym tytułem :)



Na gwieździstych morzach | S. Sheridan
Wydawnictwo: Wydawnictwo kobiece
Data premiery: 17 maja

Opis:
W 1824 roku w Brazylii trwa wojna domowa, która sprawia, że ceniona pisarka Maria Graham ma trudności z powrotem do ojczystej Anglii. Kobieta straciła niedawno męża i jako wdowa znalazła się w trudnym położeniu, dlatego chwyta się każdej szansy, aby dostać się na statek do Europy. Przyjmuje ofertę przebiegłego przemytnika Jamesa Hendersona, który proponuje jej wspólny rejs. 
Na pokładzie Maria odkrywa nie tylko sekrety ukryte w tabliczkach czekolady, ale zaczyna też czuć nieodparty pociąg do tajemniczego kapitana. Jednak kobieta z wyższych sfer nie może pozwolić sobie na miłość do przemytnika, dlatego kapitan porzuca kryminalną przeszłość i wciela się w rolę londyńskiego dżentelmana. 
Henderson nie może tak łatwo uwolnić się z przemytniczego kręgu, za którym stoją wpływowi ludzie. Jedynym sposobem na zyskanie miłości Marii jest zdemaskowanie gangu i uwolnienie się z jego sideł raz na zawsze. Czy to jednak wystarczy, aby dumna Maria mogła zająć miejsce u boku kapitana?

Jeśli jakaś książka a w sobie choćby szczyptę czekolady, to zdecydowanie warto się nią zainteresować :) Ta z pewnością trafi na moją listę do przeczytania :)


Chroń ją | K. A. Tucker
Wydawnictwo: Filia
Data premiery: 23 maja

Opis:
Dzięki matce, zasłużonej i wielokrotnie odznaczanej komendant policji, Noah Marshall wiedzie niczym niezmącone, wygodne życie. Wszystko zmienia się w chwili, w której zostaje ujawniona skrywana od lat tajemnica. Jackie obwinia się o zniszczenie życia niewinnej rodziny. Pogrążony w żalu syn musi poradzić sobie z tym szokującym sekretem. 
Gracie Richards nie urodziła się w przyczepie kempingowej, ale po czternastu latach walki o przetrwanie w Hollow, nie zna już innego życia. Tutaj przynajmniej nikt nie przypomina jej o ojcu – skorumpowanym gliniarzu, zabitym podczas nieudanej transakcji narkotykowej. Na ubogim osiedlu jest jedną z wielu toczących bój o codzienną egzystencję. Wszystko jednak zmienia się pewnego dnia, gdy na jej progu staje chłopak, zupełnie nie pasujący do otaczającej ją rzeczywistości.

K. A. Tucker jest dość znana na polskim rynku za sprawą poprzednich jej pozycji, z którymi mam zamiar się zainteresować - w sensie przeczytać :) A tu Wydawnictwo Filia robi niespodziankę czytelnikom i postanawia wydać kolejny tytuł tej autorki :) Moim zdaniem warto się tą książką zainteresować :)




Trzy razy ty | F. Moccia
Wydawnictwo: Muza
Data premiery: 23 maja

Opis:
Kontynuacja bestsellerowej powieści "Trzy metry nad niebem". 
W "Trzech metrach nad niebem" Babi złamała mu serce. W "Tylko ciebie chcę" Gin nauczyła go kochać na nowo. W "Trzy razy ty" Step staje na rozstaju dróg... 
Jak skończy się historia Babi, Stepa i Gin?
Co stało się z tym skłóconym z całym światem chłopakiem, z zabijaką, który spędzał popołudnia na placu z przyjaciółmi, a wieczory na jeździe motorem? Czasami Stepowi wydaje się, że tamto życie należy do kogoś innego. Dziś jest kimś zupełnie innym, człowiekiem sukcesu, telewizyjnym producentem i wkrótce będzie się żenić. Jego wybranką jest Gin, kobieta łagodna, piękna, czuła, idealna. Wybaczyła mu zdradę sprzed sześciu lat. Zdradę z Babi, jego pierwszą niezapomnianą miłością. Od tamtej pory Babi i Step się nie widzieli, ale oto ona ponownie wkracza w jego życie z siłą tornada, wyjawiając mu skrywany przez lata sekret. Step jest zmuszony przeanalizować swoje wybory, upewnić się, co do słuszności podjętych decyzji oraz postawić sobie niewygodne pytania. Czy naprawdę jest szczęśliwy z Gin? Czy Babi jest jedynie wspomnieniem czy też ogniem, którego nikt ani nic nigdy nie będzie w stanie ugasić?

Czy ktoś nie zna F. Moccia? Ja w każdym razie znam tylko z filmów i ciągle gdzieś z tyłu głowy mi siedzi, aby nadrobić zaległości, a tu co? Kolejna książka :) Ciekawi jesteście dalszych losów Babi, Stepa i Gin?



Trzy razy ty | F. Moccia
Wydawnictwo: Filia
Data premiery: 23 maja

Opis: 
Prawda to dopiero połowa historii... 
W trakcie wakacyjnej imprezy na plaży Nicole Cutty i Megan McDonald zostają porwane. Policja prowadzi szeroko zakrojone poszukiwania, jednak nie znajduje po nich żadnego śladu. Niedługo potem ledwie żywa Megan, cudem ucieka z bunkra ukrytego w głębokim lesie. Po roku książka na temat jej ucieczki ma już status bestsellera, a Megan staje się gwiazdą. Pozostaje tylko jeden mały problem -Nicole nadal nie odnaleziono. Jej starsza siostra, Livia, pracuje w prosektorium i zdaje sobie sprawę, że być może pewnego dnia dnia przyjdzie jej zbadać ciało siostry i zrozumieć tajemnicę jej zniknięcia. 
Tymczasem do prosektorium trafia ciało młodego mężczyzny, którego może coś łączyć z serią zaginięć dziewczyn w całym kraju. Powodowana niezdrową ciekawością Livia nawiązuje kontakt z Megan, której prawdziwa wiedza wykracza daleko poza to, co można przeczytać w jej bestsellerowej książce, a strzępy wspomnień dziewczyny stopniowo składają się w przerażającą całość.

Oczywiście w moim zestawieniu nie mogło zabraknąć thrillera/kryminału. Po przeczytaniu opisu, czuję się zaintrygowana i z pewnością sięgnę po powyższą pozycję :)




Wielka samotność | K. Hannah
Wydawnictwo: Świat książki
Data premiery: 23 maja

Opis:
Alaska, 1974. Nieobliczalna. Bezlitosna. Dzika. Dla rodziny w kryzysie jest to ostateczny test na przetrwanie. 
Ernt Allbright, były jeniec wojenny, wraca do domu po wojnie w Wietnamie całkowicie. Kiedy traci kolejną pracę, podejmuje impulsywną decyzję: przeniosą się całą rodziną na północ, na Alaskę, gdzie będą żyli bez prądu i wody – w ostatniej dzikiej części Ameryki. 
Dorastająca trzynastoletnia Leni, dziewczynka w trudnym wieku, uwikłana w burzliwy związek rodziców, ma nadzieję, że w nowej krainie czeka lepsza przyszłość dla rodziny. Jej matka, Cora, zrobi wszystko i pójdzie wszędzie dla mężczyzny, którego kocha, nawet jeśli oznacza to pójście w nieznane. 
Na początku Alaska wydaje się być odpowiedzią na ich modlitwy. W dzikim, odległym zakątku kraju odnajdują się wśród niezależnej społeczności silnych mężczyzn i kobiet. 
Ale wraz z nadejściem zimy i ciemnościami obejmującymi Alaskę, kruchy stan psychiczny Ernta pogarsza się. Wkrótce niebezpieczeństwa na zewnątrz bledną w porównaniu z zagrożeniami wewnątrz. W ich małej chacie, pokrytej śniegiem, przez osiemnaście godzin nocy, Leni i jej matka poznają straszliwą prawdę: są sami. Na zewnatrz nie ma nikogo, kto by mógł ich uratować. 
W tym niezapomnianym portrecie ludzkiej słabości i odporności Kristin Hannah ujawnia niezłomny charakter współczesnego amerykańskiego pioniera i ducha ginącej Alaski - miejsca o niezrównanym pięknie i niebezpieczeństwie. "Wielka samotność"to odważna, piękna, pełna życia opowieść o miłości, stracie i walce o przetrwanie...

Kurcze jak ja uwielbiam takie klimaty w książkach. Ogromnie jestem ciekawa tej pozycji, szczególnie ze względu na cieplejszy maj, będzie ciekawie wybrać się w chłodniejsze rejony Alaski :)


Spętani przeznaczeniem | V. Roth
Wydawnictwo: Jaguar
Data premiery: 23 maja

Opis:
Akos – syn narodu miłującego pokój i Cyra – zabijająca dotykiem, siostra bezwzględnego tyrana, który zmusza ją do zadawania bólu a nawet śmierci swoim politycznym przeciwnikom. Życiem tych dwojga od narodzin rządzi przeznaczenie, a raz wypowiedziane przez wyrocznie losy stają się nieodwracalne. Ludy, do których należą, rywalizują i walczą o władzę na planecie Thuhve, w odległej galaktyce. Pewnego dnia Akos zostaje brutalnie porwany. Od tej pory ma służyć Cyrze. Między dwojgiem, których więcej zdaje się dzielić niż łączyć, rodzi się uczucie, wymagające przebaczenia. W odzyskujący spokój świat wkraczają jednak demony przeszłości. Tyran – ojciec dziewczyny uważany za martwego – powraca z kosmicznej wędrówki, by zniszczyć życie mieszkańców planety. 
"Spętani przeznaczeniem"to odważna opowieść o uczuciu, które wymaga zaprzeczenia dawnym relacjom, własnym obsesjom i dotychczasowym wyobrażeniom. Powieść wyraża to, co w prozie Roth najlepsze: niespieszny, pełen napięcia romans zanurzony w misternie skonstruowanym, kosmicznym świecie. Poprzez różnorodność perspektyw oraz intryg – osobistych czy politycznych – autorka z niezwykłą wnikliwością ukazuje motywacje bohaterów, a rozmach epickiej narracji staje się okazją do zadania odważnych pytań. Czy przeznaczenie może spętać każdego z nas? Czy człowiek w imię własnych przekonań i emocji jest w stanie przeciwstawić się cywilizacji? I czy prawo boskie naprawdę stoi ponad ludzkim?

Z Veronicą Roth do tej pory nie było mi po drodze, ale zdecydowałam się ją umieścić w tym zestawieniu, ponieważ wiele osób ją uwielbia. Ja póki co mam neutralne zdanie, aczkolwiek opisy jej powieści strasznie mnie ciekawią :)


Zabójcze lato | J. Dawson
Wydawnictwo: YA!
Data premiery: 23 maja

Opis:
Gorące lato, tajemnicza śmierć, rodzinny dramat i misternie utkane oszustwo. 
W niejasnych okolicznościach podczas balu maturalnego ginie Janey Bradshaw. Policja, rodzina i większość znajomych uważa, że popełniła samobójstwo, rzucając się z klifu w morze. Do momentu, aż u jej przyjaciół pojawia się nieoczekiwany gość... 
Wciągający i psychologiczny thriller.

I ostatnia propozycja ode mnie - zaskakująca. Wydawnictwo Ya! i thriller? Czy z tej mieszanki może wyjść coś dobrego? Mnie osobiście zaciekawiło, choć z opisu nie wynika, aby była to jakaś odkrywcza opowieść... Mam wrażenie, jakbym już gdzieś to czytała, choć mogę się mylić :)




Dajcie znać, czy skusicie się na jakąś propozycję z drugiej połowy maja :)

Pozdrawiam,
Katka, czytamiogladam.pl


maja 15, 2018 No komentarze

Autor: G. Everdahl
Tytuł: "Po prostu lagom" 
Gatunek: poradnik
Rok wydania: 2018
Wydawnictwo: Muza
Ilość stron: 192
Tłumaczenie: Witold Bliński

Cześć kochani,
jeśli dobrze mnie znacie, to wiecie, że tematyka "lagom" czy "hygge" jest mi niezmiernie bliska i zawsze gdy wydawnictwa dają mi możliwość zapoznania się z ich nowym tytułem, bardzo chętnie przystaję na taką możliwość.



Krótko o treści...

Lagom - nie za dużo, nie za mało – to pojęcie oznaczające szwedzką koncepcję zachowania umiaru we wszystkim, co się robi. Ten przewodnik po szwedzkim sposobie życia, będącym przejawem umiłowania prostoty i skromności, niechęci do przesady został napisany przez wybitnego felietonistę świetnie zorientowanego w zagadnieniach kultury popularnej, znawcę filmu i najnowszych trendów – aktualnych i nadchodzących. To rzetelny, ale i dowcipny „otwieracza do oczu” na sprawy poszukiwania równowagi między pracą a życiem domowym, odpoczynkiem i aktywnością, radością i smutkiem, zarówno na poziomie indywidualnym, jak i społecznym.

Moja opinia...

Z "lagom" miałam już wcześniej styczność podczas czytania książki "Lagom. Szwedzka sztuka życia" L. Dunne, dzięki której zrozumiałam na czym to pojęcie polega. 



W najnowszej pozycji Wydawnictwa Muza - "Po prostu lagom" autorstwa G. Everdahla - to pojęcie zostało rozbudowane o kolejne aspekty - przede wszystkim historyczne. Autor prowadząc nas do najgłębszych zakątków podań i historii Szwecji, pomaga zrozumieć pochodzenie tego słowa oraz sensu powstania ruchu czy raczej specyficznej tradycji w postępowaniu i zachowaniu Szwedów.

G. Everdahl ma bardzo miły styl pisania, dzięki czemu pochłonęłam książkę w kilka godzin i była to ciekawa oraz interesująca rozrywka. Tłumaczy on na prostych przykładach zasadę lagom w różnych aspektach życia, dzięki czemu mamy możliwość zrozumienia, kiedy jest w sam raz, np. w takich dziedzinach jak podróżowanie, jedzenie czy nawet... w mediach społecznościowych.

Bardzo podobało mi się w tej pozycji to, że była konkretna i jak teraz tak sobie myślę, była właśnie lagom. Przekazała mnóstwo informacji, ale bez "lania wody". Dosłownie liznęła różnych dziedzin życia, ale tak prawdę powiedziawszy, trafiła w punkt z przykładami. Chciałoby się rzec, że "Po prostu lagom" G. Everdahla jest właściwie lagom :)

Pozycja ta według mnie wygrywa wszelkie rankingi piękności pod względem wydawniczym. Nie dość, że całość wygląda przejrzyście i w zasadzie nie ma się do czego "przyczepić" to jeszcze została opatrzona przepięknymi grafikami autorstwa Lotty Kuhlhorn. Dla mnie to jest majstersztyk cieszący oko i chciałabym częściej widzieć takie pozycje na półkach sklepowych. 



Dla kogo?

Książka ta jest nie tylko dla fanów skandynawskiej kultury czy poradników. Moim zdaniem dzięki podejściu Szwedów do życia, właściwie każdy czytelnik odnajdzie w niej coś dla siebie i może uda mu się delikatnie przenieść to życie i postępowanie.

Moja ocena...

"Po prostu lagom" G. Everdahla jest cudownym dopełnieniem tego, czego można się dowiedzieć z innych pozycji znajdujących się na rynku, dodatkowo opatrzona przepięknymi grafikami. Z pewnością książka ta zasługuje na 9/10! Mogę Wam ją z całego serca polecić :)

A za możliwość przeczytania oraz zrecenzowania chciałabym podziękować Wydawnictwu Muza.


maja 03, 2018 No komentarze

Autor: Antonio Manzini
Tytuł: "Czarna trasa"
Gatunek: kryminał
Rok wydania: 2017
Wydawnictwo: Muza
Ilość stron: 285
grudnia 21, 2017 No komentarze

Autor: Cathy Glass
Tytuł: "Ukryty"
Gatunek: obyczajowa
Rok wydania: 2015
Wydawnictwo: Muza
Ilość stron: 377

Przychodzę dziś do Was z recenzją książki, która wywarła ostatnio na mnie bardzo duże wrażenie. W zasadzie jej tematyka jest dość skomplikowana i pokazuje wszelkie wady oraz zalety z nią związane. Temat trudny o tyle, iż nie często spotykamy się w książkach z pamiętnikami osób, które zajmują się tymczasowymi domami zastępczymi. A już na pewno nie często pochodzącymi z innych krajów jak choćby Anglia, Niemcy czy Holandia.



Kiedy dziesięcioletni Tayo trafia do domu Cathy Glass w podlondyńskim miasteczku nikt nie przypuszcza, że niesie ze sobą tak okrutną historię i wspomnienia. Pod płaszczem dobrych manier i uroku osobistego kryje się mały chłopczyk, który zostaje odebrany matce.
Początkowo nie wiemy o chłopcu absolutnie nic, oprócz jego imienia i przypuszczalnego wieku. Ani o zainteresowaniach, ani o okolicznościach odebrania go matce... Przybywa do domu Cathy wyłącznie tak jak stał - bez żadnych zabawek, ubrań na zmianę, zeszytów, książek, prywatnych czy też rodzinnych pamiątek. Dopiero z czasem na światło dzienne wychodzą kolejne dość okrutne informacje o życiu chłopca: pracował w fabryce za psie pieniądze, wypadek podczas pracy, brak mieszkania i stabilizacji życiowej, aż w końcu porwanie z rodzinnego kraju. Tayo jest tak na prawdę dzieckiem niczyim, do pewnego czasu ukrytym w systemach państwowych, ponieważ przez decyzję matki staje się nielegalnym imigrantem, który nigdy nie został odnotowany w żadnych systemach państwowych, ponieważ nie chodził do szkoły, nie bywał u lekarza na szczepieniach czy badaniach okresowych...


Książka mimo, że pisana dość lekkim piórem i w formie pamiętnika/wspomnień, mocno mną wstrząsnęła i pokazała jakie dziury ma w sobie system opieki społecznej w Wielkiej Brytanii. Moim zdaniem jest to idealna pozycja do napisania pracy magisterskiej o problemach dzieci w rodzinach adopcyjnych czy zastępczych poza Polską granicą.



W książce Cathy Glass został ukazany obraz dziecka w tymczasowej rodzinie zastępczej, z jego problemami, rozterkami, ale także radościami i sukcesami. Trudny temat, ale jakże istotny w dzisiejszych czasach kiedy to nawet w Polsce mamy problem, aby zapewnić dzieciom należytą opiekę.

Cytaty

Może nie znalazłam zbyt wielu ciekawych cytatów w tej książce, ale dwa poniższe są według mnie najbardziej dające do myślenia na temat świata i życia.

Gdyby każdy trochę się postarał, to razem można by dokonać wielkich zmian.
Świat staje się lepszy, kiedy ludzie starają się zrobić coś dobrego dla innych.

Podsumowanie

Niby z jednej strony pozycja banalna - bo ileż można czytać różnych wspomnień? Ale przez swoją tematykę chwytająca za serce. A jak się kończy historia Taya? Koniecznie musicie przeczytać, żeby się dowiedzieć. Jak dla mnie mocne 7/10.


maja 04, 2017 No komentarze


Autor: Carlos Ruiz Zafon
Tytuł: "Książę mgły"
Gatunek: dreszczowiec
Rok wydania: 2013
Wydawnictwo: Muza
Ilość stron: 198


O KSIĄŻCE...

Wyobraźcie sobie, że pewnego dnia musicie przeprowadzić się do zupełnie nieznanego małego miasteczka, w którym większość ludzi zajmuje się rybołówstwem. Razem z rodziną postanawiacie zamieszkać w starym domu znajdującym się na skraju miasteczka, niegdyś należącego do innej rodziny, w której stała się straszna tragedia - syn państwa Fleishmannów - Jakob utonął w morzu. Od pierwszych chwil spędzonych w domu dzieją się dziwne rzeczy. Posągi cyrkowców znajdujące się pod lasem wyglądają jakby się szyderczo uśmiechały i zmieniały swoje ustawienia, z szafy coś wyłazi, śnią się dziwaczne sny... Pewnego dnia na swojej drodze spotykacie Rolanda - młodego chłopaka, który staje się dla was przewodnikiem po miasteczku. Opowiada o ciekawostkach dotyczących między innymi statku, który kilkanaście lat temu został zatopiony... Od tego momentu już nic nie będzie takie jak poprzednio.
I to właśnie przeżył Max wraz z rodziną pamiętnego roku 1943. Po poznaniu Rolanda wszystko się zmienia. Max powoli odkrywa tajemnicę jaką stary latarnik Victor Kray skrywał latami na temat Księcia Mgły.


NIJAKOŚĆ PRZEPLATANA PIĘKNYMI OPISAMI...

Napiszę szczerze, bez zbędnego słodzenia. Książka na początku była dla mnie strasznie nijaka. W zasadzie sielankowy klimat osady rybackiej wbija w fotel i sprawia, że mamy ochotę lekturę odłożyć na inny, lepszy dzień. Jednakże warto przebrnąć przez początek, ponieważ z każdą kolejną stroną nastrój staje się bardziej mroczny i historia Maxa sprawia, że chcemy dobrnąć do końca.

Rozrywka jest jak laudanum; pozwala nam się oderwać od nędzy i bólu. Sęk w tym, że tylko przelotnie.
Muszę przyznać, że odniosłam kilkukrotnie wrażenie, że chyba nie do końca ktoś ją poprawnie oznaczył. To, że występują tam dzieci nie do końca sprawia, że jest to w moim odczuciu książka dla młodszego czytelnik. Podejrzewam, że właśnie dlatego sam autor na początku zaznacza, iż również dorosły odnajdzie się w tej pozycji. Na szczególną uwagę zasługują cytaty, nad którymi niewątpliwie warto przysiąść i się chwilę zastanowić.
[...] każdy rok ciąży mi na ramionach jak głaz. Dopiero teraz z upływem lat zaczyna się dostrzegać pewne rzeczy. Teraz wiem na przykład, że życie się dzieli zasadniczo na trzy etapy. Najpierw człowiek nie myśli o tym, że się zestarzeje, że czas płynie i że od pierwszej chwili, od samych narodzin, zmierzamy do wiadomego końca. Kiedy mija pierwsza młodość, wkraczamy w drugi okres i uświadamiamy sobie, jak kruche jest nasze życie. To, co z początku jest tylko bliżej nieokreślonym niepokojem, przybiera na sile, stając się wreszcie morzem wątpliwości i pytań, które towarzyszą nam przez resztę dni. I w końcu u kresu życia rozpoczyna się trzeci etap, okres pogodzenia się z rzeczywistością. Wówczas nie pozostaje nam nic innego, jak tylko zaakceptować naszą kondycję i czekać. 
Jest to moja pierwsza książka tego autora i po lekturze "Księcia Mgły" chętnie sięgnę po kolejne jego tytuły. Zafon bardzo dobrze buduje napięcie i wprowadza w swój świat czytelnika. Pisze bardzo obrazowo, mroczna atmosfera jest bardzo wyczuwalna i niemal namacalna. Mi kilkukrotnie włos się zjeżył czytając np. scenę na cmentarzu bądź podczas nurkowania Maxa z Rolandem.


MINUS? A MOŻE PLUS...

Jedyny minus i zastrzeżenie jakie posiadam to do końcowej sceny. Po prostu zabrakło mi tam czegoś zaskakującego. Poza tym ta scena z Kainem była słabo opisana w stosunku do pozostałej treści. Nie chcę zdradzać za wiele tym, którzy nie czytali dlatego ten wątek oceny pozostawię bez zakończenia...

Morał książki jest dość ciężki do przełknięcia. Jeśli coś chcemy od życia bądź pragniemy, musimy poświęcić inną rzecz/sprawę/osobę. Bardzo przykre i dosadne, a jednocześnie prawdziwe. 
 „Ale błędem, poważnym błędem jest wiara w to, że można ziścić swoje marzenia, nie dając nic w zamian. Nie wydaje ci się? Powiedzmy, że nie byłoby to sprawiedliwe.”

Jak dla mnie ocena końcowa to mocne 6/10. Podejrzewam, że skoro to był debiut to kolejne książki będą jeszcze lepsze, dlatego wolę się przyjemnie zaskoczyć niż niemile zawieść.

Jeżeli dotarłeś do tego miejsca, mój drogi czytelniku, chciałabym Ciebie serdecznie zaprosić do dropboxa, gdzie w ramach podziękowania możesz otrzymać ode mnie 2 zakładki do pobrania za darmo. 




kwietnia 02, 2017 No komentarze
Older Posts

Wyzwanie obieżyświata

Pod tym linkiem znajduje się więcej informacji na temat wyzwania czytelniczego, jakie sobie narzuciłam w 2019r.
Pewnie przejdzie ono również na 2020r., ale mimo wszystko zachęcam do zajrzenia na stronę :)

W I Ę C E J

Zajrzało tu już...

About me

About Me

Cześć!
Witaj w moim małym miejscu.
Serdecznie zapraszam cię do mojego świata, gdzie królują książki i filmy.
Zrób sobie herbatkę lub kawkę, złap za ciepły kocyk i spędź miło czas :)

Kasia, @czytamiogladam_pl

Instagram

Labels

10/10 2/10 3/10 4/10 5/10 6/10 7/10 8/10 9/10 film książka

Blog Archive

  • ▼  2021 (1)
    • ▼  września (1)
      • #192 Sekret Heleny | L. Riley
  • ►  2019 (33)
    • ►  listopada (2)
    • ►  października (1)
    • ►  września (1)
    • ►  sierpnia (3)
    • ►  lipca (3)
    • ►  czerwca (1)
    • ►  maja (6)
    • ►  kwietnia (2)
    • ►  marca (4)
    • ►  lutego (4)
    • ►  stycznia (6)
  • ►  2018 (97)
    • ►  grudnia (1)
    • ►  listopada (5)
    • ►  października (7)
    • ►  września (12)
    • ►  sierpnia (9)
    • ►  lipca (7)
    • ►  czerwca (6)
    • ►  maja (10)
    • ►  kwietnia (10)
    • ►  marca (10)
    • ►  lutego (9)
    • ►  stycznia (11)
  • ►  2017 (99)
    • ►  grudnia (9)
    • ►  listopada (10)
    • ►  października (11)
    • ►  września (11)
    • ►  sierpnia (13)
    • ►  lipca (15)
    • ►  czerwca (12)
    • ►  maja (8)
    • ►  kwietnia (8)
    • ►  marca (2)

Created with by ThemeXpose